dwa tygodnie temu spotkala mnie troche dziwna...
S
sloneczko123276 pkt
455 wyświetleń
sytuacja. poklocilam sie z chlopakiem i zerwalismy . poszlam do jego kuzyna . on mi mowil , ze mam sie nie przejmowac , ze moj byly ma mnie gdzies itp. no i sobie siedzislismy , az w koncu wyszlo tak , ze zaczelismy sie calowac. do niczego nie doszlo . na drugi dzien moj byly sie do mnie odezwal i mnie prosil , zebym do niego wrocila . no to ja , ze ok . tylko , ze on o tym nic nie wiedzial , to co sie wydarzylo pomiedzy mna a jego kuzynem . powiedzialam mu to dopiero po tygodniu no i znowu zerwal . i nie to , ze zerwal to jest poszedl sie bic z tym kuzyem(to byla sobota). bardzo zla bylam na niego . no ale zrozumialam , ze nie chce ze mna byc po takim czyms . przeprosilam tego kuzyna za to , ze powiedzialam to mojemu bylemu. no a w niedziele znowu do mnie moj byly napisal i sie spotkalismy , mowil, ze mnie kocha i to co wydarzylo sie pomiedzy nim a jego kuzynem nie ma znaczenia . ja nie chcialam ale w koncu sie zgodzilam , bo jakby nie bylo to bylam z nim ponad rok . no i znowu jestemy razem . tylko w tym problem , ze ja tez troche mysle o jego kuzynie i nie wiem co mam robic . chcialabym rady jakies , a nie wyzwiska typu ty dzi*** lub szm***.