Dziewczyny, jaki jest Wasz stosunek do sponsoringu? ...
E
eleventhhour5k pkt
2.5k wyświetleń
Ostatnio zaproponowałem mojej znajomej bardzo korzystny układ. Powiedziałem jej, że możemy się spotykać trzy razy w tygodniu po dwie godziny (wiadomo w jakim celu), do tego okazjonalne wyjście do kina albo gdzieś na imprezę - a w zamian nie będzie musiała się martwić o czynsz za mieszkanie, czy np. rachunek za telefon, nowe ciuchy itp.
Powiedziała, że sobie to przemyśli. Minęło już kilka dni, a ona nie odbiera ode mnie telefonu. O co jej mogło chodzić? Wydaje mi się, że moje warunki są bardzo uczciwe. I to nie byłaby żadna zdrada, bo ani ona, ani ja nikogo nie mamy.
Także nie rozumiem jak dziewczyna, która potrzebuje kasy, może odrzucać taką propozycję.
Powiedziała, że sobie to przemyśli. Minęło już kilka dni, a ona nie odbiera ode mnie telefonu. O co jej mogło chodzić? Wydaje mi się, że moje warunki są bardzo uczciwe. I to nie byłaby żadna zdrada, bo ani ona, ani ja nikogo nie mamy.
Także nie rozumiem jak dziewczyna, która potrzebuje kasy, może odrzucać taką propozycję.