Dziewczyny mam do Was pewna sprawe . A mianowicie...
S
sloneczko9071.3k pkt
756 wyświetleń
co byscie zrobily gdyby Wasz chlopak tak sie zachowywal:
Jestem z moim chlopakiem juz 2 lata... Kocham go.. a mamy po 20 lat.. no i wiecie jak zaczelismy chodzic ze soba to chodzilismy razem na prawo jazdy. No i ja po pol roku zdalam i mam prawko.. a on jak ze mna zaczal tak jeszcze nie skonczyl.. nawet sie nie wyznaczyl na egzamin.. i od pol roku tak gdzies namawialam go zeby jak najszybciej pojechal i sie wyznaczyl.. i mnie potem kilka razy oszukal.. raz mnie oszukiwal przez 3 tyg, ze juz sie wyznaczyl kilka razy na egzamin i nie zdawal.. to potem sie wszystko wydalo bo dowiedzialam sie prawdy. Teraz 2 tyg temu, znow to samo ze sie wyznaczyl.. jak ja chcialam z nim isc na egzamin trzymac kciuki to on ze nie.... no i wtedy wszylo ze znow klamal.. i teraz w ogole gdy wspominam temat zeby jechal sie wyznaczyl i zaczynam sie zloscic to on wylacza komorke albo po prostu olewa moj telefeon i smsy ode mnie.... a potem caly tydzien nie pisze... caly czas mowi ze sie nie wyznacza bo nie ma kasy, bo nie ma czasu,, a pracuje.. wiec kase ma i jakby chcial to wolne tez by mogl wziasc.. czasami mi juz sil brakuje do niego.. Kocham go i to bardzo... ale on sie zmienil ostatnio.. non stop mnie oklamuje... o jakis waznych sprawach nie dowiaduje sie od niego tylko od jego siostry. rozmawialam z nim na ten temat.. to gdy jest u mnie to jest w ogole inny a gdy sie nie widzimy i gdy jest temat klamstwa ze mnie oklamuje to on mowi ze nie klamie.. albo gdy gadamy o prawo jezdzie to w ogole nie odpisuje.... i w ten sposob ja wychodze na glupią... nie wiem co robic.. kocham go wiec nie chce go stracic ale nie wiem co zrobic zeby wreszcie zmadrzal.. ma 20 lat a zachowuje sie gorzej niz jak zaczelismy chodzic ze soba.. wczesniej byl w ogole taki romantyczny itd a teraz... ;( pomozcie
Jestem z moim chlopakiem juz 2 lata... Kocham go.. a mamy po 20 lat.. no i wiecie jak zaczelismy chodzic ze soba to chodzilismy razem na prawo jazdy. No i ja po pol roku zdalam i mam prawko.. a on jak ze mna zaczal tak jeszcze nie skonczyl.. nawet sie nie wyznaczyl na egzamin.. i od pol roku tak gdzies namawialam go zeby jak najszybciej pojechal i sie wyznaczyl.. i mnie potem kilka razy oszukal.. raz mnie oszukiwal przez 3 tyg, ze juz sie wyznaczyl kilka razy na egzamin i nie zdawal.. to potem sie wszystko wydalo bo dowiedzialam sie prawdy. Teraz 2 tyg temu, znow to samo ze sie wyznaczyl.. jak ja chcialam z nim isc na egzamin trzymac kciuki to on ze nie.... no i wtedy wszylo ze znow klamal.. i teraz w ogole gdy wspominam temat zeby jechal sie wyznaczyl i zaczynam sie zloscic to on wylacza komorke albo po prostu olewa moj telefeon i smsy ode mnie.... a potem caly tydzien nie pisze... caly czas mowi ze sie nie wyznacza bo nie ma kasy, bo nie ma czasu,, a pracuje.. wiec kase ma i jakby chcial to wolne tez by mogl wziasc.. czasami mi juz sil brakuje do niego.. Kocham go i to bardzo... ale on sie zmienil ostatnio.. non stop mnie oklamuje... o jakis waznych sprawach nie dowiaduje sie od niego tylko od jego siostry. rozmawialam z nim na ten temat.. to gdy jest u mnie to jest w ogole inny a gdy sie nie widzimy i gdy jest temat klamstwa ze mnie oklamuje to on mowi ze nie klamie.. albo gdy gadamy o prawo jezdzie to w ogole nie odpisuje.... i w ten sposob ja wychodze na glupią... nie wiem co robic.. kocham go wiec nie chce go stracic ale nie wiem co zrobic zeby wreszcie zmadrzal.. ma 20 lat a zachowuje sie gorzej niz jak zaczelismy chodzic ze soba.. wczesniej byl w ogole taki romantyczny itd a teraz... ;( pomozcie