Nie jest to takie proste w ocenie. Jeżeli problemy w szkole są spowodowane przez to, że ktoś zwyczajnie nie jest zdolny lub też ma jakieś problemy w domu, ale mimo wszystko jest fajnym chłopakiem, to nie widzę przeciwwskazań do takiego związku.
Natomiast może tak być, że ktoś jest skończonym leniem i wtedy jest to sygnał ostrzegawczy - jeśli nie zależy mu na systematycznej nauce, to czy będzie mu zależało na poważniejszym zaangażowaniu się w związek? Tutaj też liczy się systematyczność, punktualność i pewien poziom kultury.
Tak więc dziewczyna najpierw powinna przyjrzeć się dobrze całej sytuacji, a później podjąć decyzję.
8
B
BiałyJeleń
13 lat temu
Najlepsza
14
nie
14
L
LoVe1997
13 lat temu
2
Nie patrz na to czy nie zdał raz czy dwa razy .Ważne jest to czy czujesz,że możesz na nim polegać i to żebyś czuła się kochana :) A również ważne jest to,żeby miał dobry charakter:)
2
K
kasiulka9711
13 lat temu
0
Moim zdaniem taki związek nie ma sensu. Rok temu poznałam chłopaka, który miał wtedy 17 lat, a był w 2 GIM. Na początku wydawał się fajny, sympatyczny itp.. Ale później wyszło szydło z worka. Byl chamski i arogancki. To wina towarzystwa w jakim się obracał.. Według mnie chłopak, który ma równo pod sufitem nie dopuścił by do tego, żeby powtarzać klasę. Pewnie starałby się zaliczyć przedmiot, z którego jest zagrożony. Zostają ci, którzy mają wszystko w d*pie i nie mają ambicji, więc sory do czego taki chłopak?...
0
N
Nikolka9
13 lat temu
-2
Bez problemu. To znaczy miałabym na uwadze to, że w dalszym życiu nie osiągnie wiele. ;)
Ale jesli jest fajny to czemu nie ;p
-2
M
malwuska111
13 lat temu
-6
a co to takiego ? równie dobrze ty mogłaś nie zdać ... to, że nie przeszedł do następnej klasy nie oznacza, że jest jakiś inny po prostu nie zrozumiał przedmiotu i tyle ... ja nie robię z tego problemu .. bo tak naprawde to to nie jest żaden problem :)
-6
C
Crazylady13
13 lat temu
-19
Tak ,, a dlaczego nie ? przeciesz liczy sie charakter a nie umejetnosci szkolne .
-19
O
Olcciaa
13 lat temu
-25
oczywiście, że mogłabym być.
Jestem ogólnie zdania, że szkoła w żaden sposób nie wiąże się z relacjami osobistymi między ludźmi. Nawet Einstein nie był orłem we wszystkim, prawda?
Przekreślanie osoby z takiego powodu, byloby bardzo plytkie. Sama mam przyjaciela, ktory jest w moim wieku, a jednak 2 klasy nizej. Zmienil szkole, po tym jak dwa razy nie zdał. Zawsze moge na niego liczyc, jest szczery, mily, potrafi walczyc o swoje, a szkola? to tylko nieporozumienie. Dlatego ja nie widze przeciwwskazań żadnych.. ;)
-25
S
Sover
13 lat temu
-27
Zdecydowanie nie. Jak on teraz się nie uczy, to tak samo będzie w przyszłości z pracą. :-S