Dziwna sytuacja - Całowałam się z nowo...
B
bbcik154 pkt
1k wyświetleń
poznanym chłopakiem na sylwestrze. Znałam go z opowiadań od kolegów. Było namiętnie i na prawdę świetnie wkroczyłam w ten nowy rok . W sumie było nas 8 i każdy był do pary , tak się złożyło , że właśnie my spasowaliśmy sobie. Całowaliśmy się na kanapie ,w łazience , na poddaszu czy też na strychu - było wręcz bajkowo . Potem w miarę dnia gadaliśmy i jak przechodził koło mnie to delikatnie dotykał mnie po twarzy "miziajac moją brodę" . Po sylwestrze w szkole na początku unikalismy się bo bylismy speszeni obydwoje . Potem od czasu sylwestra spotkaliśmy się na domówce i znów sie całowalismy i gadaliśmy jakby nigy nic . Teraz znów szkoła , mówimy sobie cześć i wgl , ale nie wiem czy to dla niego nie była jednorazowa sprawa.. PO za tym dowiedziałam się , że pisze z jakąś dziewczyną z innego miasta i ona mu się tak podoba , że chcę do niej jechać . To mnie zatrzymuje przed czymkolwiek . Nie wiem co robić , bo chłopak bardzo mi sie podoba , ale skąd mam wiedzieć czy się mną nie bawi ? Usmiecha się do mnie niby tak jak i ja i mówimy sobie cześć , ale nic więcej . Powinnam z nim porozmawiać o sylwestrze i naszym ostatnim spotkaniu ? Zapytać się czy chciałby ze mną gdzieś wyjść ? Miłosć to taki temat , że nawet teraz jak pisze czuje się jak głupia, to jest życie i boję sie odrzucenia tak na prawdę . Chaotycznie ale jest :D