Dziwne i niespotykane podejście do dziewczyn.....
J
jamus10 pkt
941 wyświetleń
Sam przeczytaj i wypowiedz się co o tym sądzisz ?
Witam
Na poczatek chcialbym napisac ze dotyczy mnie dosc nieciekawey i zadko spotykany problem ktory naprawde trudno opisac a jeszcze trudniej zrozumiec.. Jestem chlopakiem i mam 21 lat nie moge napisac napewno ale najprawdopodbniej mam coś też z nerwami co być może w jakims stopniu przyczynia sie to tego problemu.
Nie mam dziewczyny ale to nie w tym tkwi problem że jestem jakimś nieudacznikiem czy osoba na która wszyscy patrza z góry wytykając palcami lecz dlatego że moje podejście jest bardzo dziwne mianowicie, mogłem mieć wiele dziewczyn które poznalem z którymi zaczynałem kręcić i właśnie wtedy po krótkiej jeszcze nie zaawansowanej znajomosci wszystko pryskało... dlatego że moje podejscie w kazdej z tych sytuacji bylo takie same, na poczatku kiedy dziewczyne poznawalem starałem jak najlepiej wygladac, estetycznie mowic i wiadomo jak kazdemu zalezalo mi na tej osobie co odzwierciedlao się tka samo na niej.. z czasem czyli po kilku spotkaniach sytuacja diametralnie sie odwracała w ten sposob ze na dziewczynie na ktorej mi tak bardzo wczesniej zalezalo to wtedy po pewnym czasie zaczynalo mi na niej nie zalezec urywalem kontakt a w dodatku ignorowalem ją jej zachowanie w stosunku do mnie np. smsy typu: co sie stalo, dlaczego nie odpisujesz, jest mi przykro itp. i tak konczylem kazda znajomosc po czym widzailem z jej strony rozczarownie a jednoczesnie zalowalem ze koncze ,chialem tą znajomość podtrzymac ale poprostu nie dawalem rady dlatego ze niepotrafilem tak "ładnie jak te wszytskie pisac i sklecać wszytko w jedną całość".
Wnisokujac po tych wszystkich przypadkach które tak samo zakonczylem wnoskuje ze niedaje sobie rady z pisaniem bo nie mam takiej glowy jak te wszytkie z którymi mialem styczność jestem przystojny dobrze ubrany, mam dobry samochod co z tego ? jak takich banalnych rzeczy jak komunikacja z dziewczyną nie potrafię przeskoczyc. Niewiem co jest zawsze po tym czasie po tej znajomosci która jeszcze jakoś hulała dostawałem zawsze taki ostry kilku dniowy zastzryk nerwów chodzilem zamyślony, dumałem, nie spałem nocami bo miałem to w glowie ze niedaje rady... ale dlaczego ?
Chciałbym dostać jakieś waszze spostrzerzenia na mój problem jakieś wskzania jak do tego podejść w danych sytuacjach bo ja już sam nie wiem co robić.. poprostu czuję że zacyznam się z tego powodu wypalać i zaczyna być coraz gorzej :[
Proszę o jakieś mądre i cenne porady które uważacie że zastosowalibyście je w moim przypadku..
Dziękuję za czas poświecony mi i odpowiedzi które mam nadzieję wspomogą moją osobę.
Pozdrawiam.
Witam
Na poczatek chcialbym napisac ze dotyczy mnie dosc nieciekawey i zadko spotykany problem ktory naprawde trudno opisac a jeszcze trudniej zrozumiec.. Jestem chlopakiem i mam 21 lat nie moge napisac napewno ale najprawdopodbniej mam coś też z nerwami co być może w jakims stopniu przyczynia sie to tego problemu.
Nie mam dziewczyny ale to nie w tym tkwi problem że jestem jakimś nieudacznikiem czy osoba na która wszyscy patrza z góry wytykając palcami lecz dlatego że moje podejście jest bardzo dziwne mianowicie, mogłem mieć wiele dziewczyn które poznalem z którymi zaczynałem kręcić i właśnie wtedy po krótkiej jeszcze nie zaawansowanej znajomosci wszystko pryskało... dlatego że moje podejscie w kazdej z tych sytuacji bylo takie same, na poczatku kiedy dziewczyne poznawalem starałem jak najlepiej wygladac, estetycznie mowic i wiadomo jak kazdemu zalezalo mi na tej osobie co odzwierciedlao się tka samo na niej.. z czasem czyli po kilku spotkaniach sytuacja diametralnie sie odwracała w ten sposob ze na dziewczynie na ktorej mi tak bardzo wczesniej zalezalo to wtedy po pewnym czasie zaczynalo mi na niej nie zalezec urywalem kontakt a w dodatku ignorowalem ją jej zachowanie w stosunku do mnie np. smsy typu: co sie stalo, dlaczego nie odpisujesz, jest mi przykro itp. i tak konczylem kazda znajomosc po czym widzailem z jej strony rozczarownie a jednoczesnie zalowalem ze koncze ,chialem tą znajomość podtrzymac ale poprostu nie dawalem rady dlatego ze niepotrafilem tak "ładnie jak te wszytskie pisac i sklecać wszytko w jedną całość".
Wnisokujac po tych wszystkich przypadkach które tak samo zakonczylem wnoskuje ze niedaje sobie rady z pisaniem bo nie mam takiej glowy jak te wszytkie z którymi mialem styczność jestem przystojny dobrze ubrany, mam dobry samochod co z tego ? jak takich banalnych rzeczy jak komunikacja z dziewczyną nie potrafię przeskoczyc. Niewiem co jest zawsze po tym czasie po tej znajomosci która jeszcze jakoś hulała dostawałem zawsze taki ostry kilku dniowy zastzryk nerwów chodzilem zamyślony, dumałem, nie spałem nocami bo miałem to w glowie ze niedaje rady... ale dlaczego ?
Chciałbym dostać jakieś waszze spostrzerzenia na mój problem jakieś wskzania jak do tego podejść w danych sytuacjach bo ja już sam nie wiem co robić.. poprostu czuję że zacyznam się z tego powodu wypalać i zaczyna być coraz gorzej :[
Proszę o jakieś mądre i cenne porady które uważacie że zastosowalibyście je w moim przypadku..
Dziękuję za czas poświecony mi i odpowiedzi które mam nadzieję wspomogą moją osobę.
Pozdrawiam.