Eh ... jestem/ byłam <?
M
mizu0 pkt
581 wyświetleń
> ze swoim chłopakiem 3 tygodnie. Na początku było ok... a teraz od tygodnia jest czysta masakra. Przestaliśmy ze sobą w ogóle gadać jak piszemy to bardzo rzadko i wygląda to tak " Cześć co tam?" " A nic, a u Ciebie?" " Spoko. Też nic" . Tak było kilka dni temu. Teraz jest dużo gorzej... Gdy przechodzimy obok siebie to nawet cześć sobie nie mówimy. Totalny ignor. Nie gadałam z nim. Bo gdy chciałam pogadać to wpierw mu się nie chciało, a jak mu się nagle zachciało to było już późno i musiałam się "uczyć". Nie wiem co mam teraz myśleć..czy to koniec. Czy może on sam nie wie co teraz. Dodam, że miał już pare dziewczyn i niektóre szybko mu się nudziły...myślę że w moim wypadku jest tak samo. Dodam też, że ma jakieś problemy rodzinne. Poradźcie ..co ja mam robić? Ignorować go dalej ..czy ruszyć dupę, przełamać się i szczerze z nim pogadać. No i czy to waszym zdaniem jest koniec?