Ehh.. co robić?
F
FreeStyle2 pkt
436 wyświetleń
Otóż , zacznę od początku. Jakieś 3 lata temu w wakacje do mojego sąsiada zaczął przychodzić taki fajny blondyn , Bartek. Mijaliśmy się często na ulicy , koło mojego domu. Na początku bez niczego więcej , a potem uśmiech , spoglądanie sobie w oczy itd.
A więc przyszedł czas na rok szkolny. Tak się złożyło ,ze chodziliśmy do tego samego gimka , ja do pierwszej , on do trzecie. Na korytarzach często patrzyliśmy sobie w oczy, on się uśmiechnął , ja odwzajemniałam jego uśmiech .. i tak przeleciał cały rok szkolny. On poszedł do innej szkoły , ja zostałam w tej samej. Jak nigdy dotąd nie cieszyłam się na wakacje. On się pokłócił z moim sąsiadem i nie widywałam go zbyt często.
Od pewnego czasu widujemy się coraz częściej na ulicy. Ostatnio on wychodził z klatki ,a ja akurat tam przechodziłam z koleżankę, uśmiechnął się do mnie itd.
Czesto wieczorami dzwonie do niego z zastrzeżonego , aby usłyszeć jego głos...
Kiedyś udało mi się zdobyć jego numer i napisałam do niego (to było jeszcze w pierwszej klasie). Ale jako tako nie wyglądał na zainteresowanego ... więc się stwierdziłam ,ze nie ma sensu.
Teraz staram się chodzić często tam , gdzie mogę go spotkać.
Czy on czuje to co ja? Czy mam coś z tym zrobić? A moze czekać?
A więc przyszedł czas na rok szkolny. Tak się złożyło ,ze chodziliśmy do tego samego gimka , ja do pierwszej , on do trzecie. Na korytarzach często patrzyliśmy sobie w oczy, on się uśmiechnął , ja odwzajemniałam jego uśmiech .. i tak przeleciał cały rok szkolny. On poszedł do innej szkoły , ja zostałam w tej samej. Jak nigdy dotąd nie cieszyłam się na wakacje. On się pokłócił z moim sąsiadem i nie widywałam go zbyt często.
Od pewnego czasu widujemy się coraz częściej na ulicy. Ostatnio on wychodził z klatki ,a ja akurat tam przechodziłam z koleżankę, uśmiechnął się do mnie itd.
Czesto wieczorami dzwonie do niego z zastrzeżonego , aby usłyszeć jego głos...
Kiedyś udało mi się zdobyć jego numer i napisałam do niego (to było jeszcze w pierwszej klasie). Ale jako tako nie wyglądał na zainteresowanego ... więc się stwierdziłam ,ze nie ma sensu.
Teraz staram się chodzić często tam , gdzie mogę go spotkać.
Czy on czuje to co ja? Czy mam coś z tym zrobić? A moze czekać?