ehh jestem załamana i nie wiem już co mam...
D
dzasta123414 pkt
658 wyświetleń
robić..
boje się jutra bo może być niezłą afera..
może będziecie mieli jakiś pomysł jak mi pomóc na wszelki wypadek..
a więc zaczne od początku.. facet od historii się na mnie uwziął i wystawił mi 1 już dlugopisem (bez szans na poprawe )w poniedziałek a na poprawianie ocen mamy czas do jutra czyli 20.06 koleżance z klasy pozwolił poprawić jedną ocene i ma już 2.. mającą gorszą sytuacje ode mnie, nie ma zaliczonego 1 semestr.. nie powinien mi stawiać 1 bo mam średnią ważoną powyżej 2,00 i 1 semestr zaliczony.. nie pozwolił mi niczego poprawiać i cały czas mówił, że mam laka na koniec więc nie mam po co do szkoły chodzić.. poszłam dzisiaj z tym do wicedyrektor, która mnie zna bo mnie uczy( zna też moją mame) powiedziała, że się tym zajmie.. najbardziej ją Zdziwił librus bo miałam tam sześć 1 i jedną 2.. a wzwykłym dzienniku całkiem i inne oceny.. gdy sama z siebie się zgłosiłam do odpowiedzi dostałam 2, odpowiadając na jedno z pytań dobrze to ten nagle powiedział, że on nie wie czy wiem o co z tym chodzi.. ciągle mi przerywał próbowal mnie zbłaźnić przed klasą a na koniec do mnie, że widzi że się nauczyłam i dlatego dał mi 2 z odpowiedzi... Mam wszystkie sprawdziany pozaliczane.. już nie wiem co mam robić.. jedynka mi nie wychodzi a ten nawet nie chce ze mną gadać.. nie pozwolił mi dzisiaj odpowiadać.. wszystko opowiedziałam wice i swojej wychowawczyni.. zresztą dziewczyny z mojej klasy pierwsze poszły opowiedzieć wychowawczyni całą sytuacje.. Nie dość że nie sprawiedliwie ocenia, bo ja z koloni dostałam np gdzie leży weihaiwei a tamta dziewczyna Grenlandię i Egipt gdzie ona nie wie gdzie on leży..
Boje się jutra bo wice mi powiedziała że mam być przyszykowana na jutro bo może być konfrontacja moja z nim itd..
Sama ona zresztą jest po mojej stronie bo oglądała moje oceny i 1 mi nie wychodzi..
Nie wiem co mam zrobić jeśli ona nie pomoże na to.. może pójde do głównej dyrektorki porozmawiać i wiem też że z innej klasy dziewczyne tak samo po traktował.. Jednemu chłopakowi mającego średnią 3,00 dał 1.. boje się że się jeszcze bardziej na mnie uweźmie..
Co o tym sądzicie?
boje się jutra bo może być niezłą afera..
może będziecie mieli jakiś pomysł jak mi pomóc na wszelki wypadek..
a więc zaczne od początku.. facet od historii się na mnie uwziął i wystawił mi 1 już dlugopisem (bez szans na poprawe )w poniedziałek a na poprawianie ocen mamy czas do jutra czyli 20.06 koleżance z klasy pozwolił poprawić jedną ocene i ma już 2.. mającą gorszą sytuacje ode mnie, nie ma zaliczonego 1 semestr.. nie powinien mi stawiać 1 bo mam średnią ważoną powyżej 2,00 i 1 semestr zaliczony.. nie pozwolił mi niczego poprawiać i cały czas mówił, że mam laka na koniec więc nie mam po co do szkoły chodzić.. poszłam dzisiaj z tym do wicedyrektor, która mnie zna bo mnie uczy( zna też moją mame) powiedziała, że się tym zajmie.. najbardziej ją Zdziwił librus bo miałam tam sześć 1 i jedną 2.. a wzwykłym dzienniku całkiem i inne oceny.. gdy sama z siebie się zgłosiłam do odpowiedzi dostałam 2, odpowiadając na jedno z pytań dobrze to ten nagle powiedział, że on nie wie czy wiem o co z tym chodzi.. ciągle mi przerywał próbowal mnie zbłaźnić przed klasą a na koniec do mnie, że widzi że się nauczyłam i dlatego dał mi 2 z odpowiedzi... Mam wszystkie sprawdziany pozaliczane.. już nie wiem co mam robić.. jedynka mi nie wychodzi a ten nawet nie chce ze mną gadać.. nie pozwolił mi dzisiaj odpowiadać.. wszystko opowiedziałam wice i swojej wychowawczyni.. zresztą dziewczyny z mojej klasy pierwsze poszły opowiedzieć wychowawczyni całą sytuacje.. Nie dość że nie sprawiedliwie ocenia, bo ja z koloni dostałam np gdzie leży weihaiwei a tamta dziewczyna Grenlandię i Egipt gdzie ona nie wie gdzie on leży..
Boje się jutra bo wice mi powiedziała że mam być przyszykowana na jutro bo może być konfrontacja moja z nim itd..
Sama ona zresztą jest po mojej stronie bo oglądała moje oceny i 1 mi nie wychodzi..
Nie wiem co mam zrobić jeśli ona nie pomoże na to.. może pójde do głównej dyrektorki porozmawiać i wiem też że z innej klasy dziewczyne tak samo po traktował.. Jednemu chłopakowi mającego średnią 3,00 dał 1.. boje się że się jeszcze bardziej na mnie uweźmie..
Co o tym sądzicie?