Ei..! pomocy! Nie wiem co ze soba robic.. moze Was...
D
Dariaxdd0 pkt
674 wyświetlenia
troche zamule historia co?
Kiedys bylam z kolesiem i chodzilam z kumpela na jego treningi;)
kiedys poszla ze mna siostra i spodobal jej sie jego kolega.. ja nie naleze do dziewczyn wstydliwych czy cos.xD podbilam do kolesia po nr;) siostra ciaglee o nim gadala..;D bawilo mnie to bo on wgl mi sie nie podobal.. rozstalam sie z chlopakiem.. i pisalam z tym KOLEGA z treningow; D i sie przyjaznilismy.. 4 miesiace.. potem stwierdzilismy ze jednak moznaby sprobowac.. i bylismy razem.. 2 miesiace.. w szkole wszyscy sie cieszyli bo w sumie oboje nalezymy do ekipy ludzi lubianych <skromny?> pod koniec czerwca musialam wyjechac na miesiac.. nie chcialam i on dobrze o tym wiedzial i krzyczal na mnie..ze wymyslam, ze mnie nie zostawi, ze bedzie dobrze.. i bylo; ) jak wrocilam bylismy w kinie.. i bylo super!! normalnie 2raz sie zakochalam.. ze byly wakacje norama.. on wyjechal.. potem ja.. i ***; ( alee pisalismy CIAGLEE ! caly czas podkreslal ze mnie kocha.. nagle przestal.. pisac, dzwonic.. napisalam mu KOCHASZ MNIE? tez nie odpisal.. jego GRANIENACZEKANIE to bez kitu znam na pamiec..; ( i zerwal. Czaicie? on zerwal; ( czulam sie okropnie! i wiecie co? jestesmy w jednej szkole.. a mijamy sie bez slowa.. Dziewczny wiecie jak ja sie okropnie czuje? stracilam chlopaka i przyjaciela jednoczesnie; (( nie piszemy ze soba bo ja nie chce sie narzucac a on nie napisze.. wiecie ze ja go Ciagle kocham? jakos nie potrafie przestac;( mam nadzieje ze kiedys tego pozaluje..;( Ei czy ja jestem glupia? czy to nie naiwne miec nadzieje?
Kiedys bylam z kolesiem i chodzilam z kumpela na jego treningi;)
kiedys poszla ze mna siostra i spodobal jej sie jego kolega.. ja nie naleze do dziewczyn wstydliwych czy cos.xD podbilam do kolesia po nr;) siostra ciaglee o nim gadala..;D bawilo mnie to bo on wgl mi sie nie podobal.. rozstalam sie z chlopakiem.. i pisalam z tym KOLEGA z treningow; D i sie przyjaznilismy.. 4 miesiace.. potem stwierdzilismy ze jednak moznaby sprobowac.. i bylismy razem.. 2 miesiace.. w szkole wszyscy sie cieszyli bo w sumie oboje nalezymy do ekipy ludzi lubianych <skromny?> pod koniec czerwca musialam wyjechac na miesiac.. nie chcialam i on dobrze o tym wiedzial i krzyczal na mnie..ze wymyslam, ze mnie nie zostawi, ze bedzie dobrze.. i bylo; ) jak wrocilam bylismy w kinie.. i bylo super!! normalnie 2raz sie zakochalam.. ze byly wakacje norama.. on wyjechal.. potem ja.. i ***; ( alee pisalismy CIAGLEE ! caly czas podkreslal ze mnie kocha.. nagle przestal.. pisac, dzwonic.. napisalam mu KOCHASZ MNIE? tez nie odpisal.. jego GRANIENACZEKANIE to bez kitu znam na pamiec..; ( i zerwal. Czaicie? on zerwal; ( czulam sie okropnie! i wiecie co? jestesmy w jednej szkole.. a mijamy sie bez slowa.. Dziewczny wiecie jak ja sie okropnie czuje? stracilam chlopaka i przyjaciela jednoczesnie; (( nie piszemy ze soba bo ja nie chce sie narzucac a on nie napisze.. wiecie ze ja go Ciagle kocham? jakos nie potrafie przestac;( mam nadzieje ze kiedys tego pozaluje..;( Ei czy ja jestem glupia? czy to nie naiwne miec nadzieje?