Ej, Bo ja mam taki problem. Otóż w domu,...
W
Właźiwszędrym475 pkt
719 wyświetleń
sklepie, na podwórku jestem dość wyluzowany. Jednak wystarczy że wejdę do szkoły i robię się zpięty i zaciska mi krtań.
Mam ochotę się od wszystkich odizolować i mieć spokój.
Podobnie się ma rozmowa: Jak poza szkołą zamienię choć kilka słów tak w szkole nagle brakuje mi słowa żeby chociażby komuś coś mądrego odpowiedzieć, żeby nie wyjść na idiotę( i tak zawszę wyjdę ;/) PO PROSTU PRZERAŻA MNIE TA ICH ŚMIAŁOŚĆ, OTWARTOŚĆ, i ENERGICZNOŚĆ ( wszyscy jak jacyś najarani) .
Jak sobię z tym poradzić?? Też chciałbym się otworzyć ale bardzo boję się reakcji innych i nie jestem taki śmiały...
Mam ochotę się od wszystkich odizolować i mieć spokój.
Podobnie się ma rozmowa: Jak poza szkołą zamienię choć kilka słów tak w szkole nagle brakuje mi słowa żeby chociażby komuś coś mądrego odpowiedzieć, żeby nie wyjść na idiotę( i tak zawszę wyjdę ;/) PO PROSTU PRZERAŻA MNIE TA ICH ŚMIAŁOŚĆ, OTWARTOŚĆ, i ENERGICZNOŚĆ ( wszyscy jak jacyś najarani) .
Jak sobię z tym poradzić?? Też chciałbym się otworzyć ale bardzo boję się reakcji innych i nie jestem taki śmiały...