fajne to jest ? co myślicie ??
D
dodi961.9k pkt
898 wyświetleń
daje +
Mając osiem lat
Posiadaliśmy beztroski świat
Uważaliśmy , że płeć przeciwna to wrogowie
Myśleliśmy , że wojnę nam wypowie
Brzydziliśmy się zakochanych
Nie rozumieliśmy zabieganych
Bo nie znaliśmy się na zegarku
Gdy starsi biegali jak na folwarku
My bawiliśmy się w parku
wciąż nowy i ciekawy świat poznawaliśmy
Za każdą psotą staliśmy
Nie obchodził nas świat dorosłych
Nie mieliśmy zmartwień własnych
Wszystko było mało ważne
Nawet ubrania ciasne
Wtedy straszna była mroczna bajka
Nie wiedzieliśmy co to fajka
Lecz co się później z nami stało
Coś się skończyło
I automatycznie zaczęło
Czy jednak musiało ?
Nikt nie zapytał nas o zdanie
Ale na marne nasze protestowanie
Czas biegł nie ubłaganie
Rzeczywistość w oczy nam zajrzała
Mała grupa dzieci dojrzewała
Zaczęto bezlitośnie od nas wymagać
Nikogo nie dało się ubłagać
Nauczyliśmy się do ludzi cierpliwości
Dla świata sprawiedliwości
Ponadto wymagali odpowiedzialności
Odpadał człowiek bez asertywności
Wszystkie zły czyny poddawane były karalności
I na nic przy tym twoje złości
Trzeba było nauczyć się staranności
Wszędzie tylko nakazy lub zakazy
To są rzeczywistości obrazy
Tak w przeciągu kilku lat
Zapadł się nasz dziecinny świat
Tak to bywa na tym świecie
Gdy coś się kończy
To drugie zaczyna
Zapomnieliśmy o zabawie niechcący
Więc wyrośliśmy z małych brzdący
Nie wiemy co życie nam karze
Lecz chcemy ze szczęściem iść w parze
Ciekawe jak bardzo zmieni się ten świat
I kim będziemy za parę lat
Dziś z naszego dzieciństwa
Pozostała szczypta lenistwa
Nie ma już grupy męskiej i żeńskiej
Została paczka grupy koleżeńskiej
Mając osiem lat
Posiadaliśmy beztroski świat
Uważaliśmy , że płeć przeciwna to wrogowie
Myśleliśmy , że wojnę nam wypowie
Brzydziliśmy się zakochanych
Nie rozumieliśmy zabieganych
Bo nie znaliśmy się na zegarku
Gdy starsi biegali jak na folwarku
My bawiliśmy się w parku
wciąż nowy i ciekawy świat poznawaliśmy
Za każdą psotą staliśmy
Nie obchodził nas świat dorosłych
Nie mieliśmy zmartwień własnych
Wszystko było mało ważne
Nawet ubrania ciasne
Wtedy straszna była mroczna bajka
Nie wiedzieliśmy co to fajka
Lecz co się później z nami stało
Coś się skończyło
I automatycznie zaczęło
Czy jednak musiało ?
Nikt nie zapytał nas o zdanie
Ale na marne nasze protestowanie
Czas biegł nie ubłaganie
Rzeczywistość w oczy nam zajrzała
Mała grupa dzieci dojrzewała
Zaczęto bezlitośnie od nas wymagać
Nikogo nie dało się ubłagać
Nauczyliśmy się do ludzi cierpliwości
Dla świata sprawiedliwości
Ponadto wymagali odpowiedzialności
Odpadał człowiek bez asertywności
Wszystkie zły czyny poddawane były karalności
I na nic przy tym twoje złości
Trzeba było nauczyć się staranności
Wszędzie tylko nakazy lub zakazy
To są rzeczywistości obrazy
Tak w przeciągu kilku lat
Zapadł się nasz dziecinny świat
Tak to bywa na tym świecie
Gdy coś się kończy
To drugie zaczyna
Zapomnieliśmy o zabawie niechcący
Więc wyrośliśmy z małych brzdący
Nie wiemy co życie nam karze
Lecz chcemy ze szczęściem iść w parze
Ciekawe jak bardzo zmieni się ten świat
I kim będziemy za parę lat
Dziś z naszego dzieciństwa
Pozostała szczypta lenistwa
Nie ma już grupy męskiej i żeńskiej
Została paczka grupy koleżeńskiej