Oj pytanie bardzo poważne. Pewnie poszedł bym z znajomymi gdzieś na imprezę. Skorzystał z niej jak się da. Napił się z nimi , pożegnał z rodziną nie tłumacząc się. Za dużo cierpienia i mogli by uznać mnie za wariata; P to bądź to. Wiem jedno. Na pewno bym się bawił aż do końca ; )