Generalnie chodzi o to, że nie wiem co myśleć...
S
silniejsza99 pkt
598 wyświetleń
o pewnej sytuacji.. Parę dni temu byłam na grillu, gdzie był również mój były i jego "nowa dziewczyna" rzecz w tym, że z nim rozmawiała.. (to on zaczal) caly czas udawałam ze jest mi obojętny, wtedy gdy mowil mi ze kocha tamta dfziewczyne ja udawałam ze to akceptuje i ze to mnie nei rusza. Chodzi mi bardziej o to , co mówił on.. pytal, czy go nadal kocham i czy bym do niego wrocila jakby chciał, oczywiście odpowiedziałam ze nie a on na to odpowiedział ze to dobrze i zebym sobie kogos znalazła, oprócz tego mowil ze widać ze się zmieniłam i ze mam nadal piękne oczy.. chciał tez zebym się usmiechala. Po tym wszystkich pytaniach mowil ze z nia jest, ja mowilam ze tak powinno być , on na to ze tak będzie a ja ze smiechem dodałam ze jakiś czas, zdziwil się trochę i zareafowal niedowierzającym smiechem aczkowkiek jestem z siebie dumna ze tak to rozegrałam i nei pokazałam ze wciąż go kocham, bo wiem ze nie zasluzyl na to, bym się nim przejmowala. Chcialabym się was zapytać co wy o tym sadzicie, o tych jego pytaniach i reszcie...