Hej :) Mam dość poważny problem
R
red015710 pkt
605 wyświetleń
"Przyjaźnię się" z pewnym chłopakiem z mojej klasy od jakiegoś roku. Od września bardzo się zbliżyliśmy. Siedzieliśmy i nadal siedzimy razem na wielu lekcjach. Wcześniej bardzo dużo ze sobą pisaliśmy, zwierzaliśmy się sobie, ja radziłam mu w sprawie dziewczyn, a on mi w sprawie chłopców. I wszystko było ok, bo nic do niego nie czułam. Do pewnego czasu. Zaczął mnie przytulać i dotykać, wszędzie. Na początku się na to nie godziłam, ale ciągle do siebie sie zbliżaliśmy. Zaczęliśmy poznawać siebie nawzajem coraz bardziej i bardziej. W pewnym momencie zorientowałam się, że to już nie jest taka zwykła przyjacielska relacja. Zaczęłam coś do niego czuć, ale to nie koniec historii. Pewnego razu zaproponował mi zwyczajnie, żebym przyszła do niego do domu trochę się "zabawić". A ja głupia oczywiście pobiegłam. Spotkaliśmy się tak kilka razy. Za każdym razem posuwaliśmy sie coraz dalej, aż pewnego razu przeżyliśmy ze sobą swój pierwszy raz. Boże, a byliśmy tylko przyjaciółmi. Wtedy on zaproponował układ "sex bez zobowiązań". Oczywiście myślałam, że to jest sposób, aby z nim byc blisko. Liczyłam, że mnie pokocha. Jaka byłam głupia. Jakoś tak coraz mniej ze sobą pisaliśmy, rozmawialiśmy. Teraz to rozmawia ze mną tylko wówczas, gdy ma problem z dziecwzyną, którą kocha, a ona na razie nie chce z nim być. To cholernie boli. Traktuje mnie jakoś tak inaczej. Nie moge patrzeć jak zarywa do innych. Nie mogę. Ostatnio rzucił temat "spotkania", ale ja jakoś się wymigałam, bo wiem, że potem będę jeszcze gorzej cierpieć. Co mam zrobić w takiej sytuacji? Już po prostu nie mam siły na to wszystko. Wcześniej wszystko było dobrze, pomimo tych spotkań. A teraz strasznie mnie traktuje. Nie wiem co robić...