Hej ;) Mam problem, znaczy się nie chodzi o...
M
motorfanka225 pkt
511 wyświetleń
mnie w tej sytuacji, ale bardzo się tym martwię.
Chodzi mi o takiego chłopaka, mojego byłego.
Byliśmy razem kilka msc temu, rozstaliśmy się z jego winy, bo zostawił mnie dla innej.
Cóż takie życie, wybaczyłam mu to. I dla tego chcę mu pomóc.
On ma 16 lat, rocznikowo 17, a pali i pije.
Gdy byliśmy razem to starał się zmienić, nie palił i nie pił.
Robił to dla mnie. Tak wiem, taki wiek rózne gupstwa robimy,
większość pije, pali ale ja nie należe do takiego ludu.
Mam 14 lat, rocznikowo 15.
Myślę bardziej dojrzale niż On.
Martwię się, że on uzależni się od alkoholu i rodzice bd mieli kłopot z nim.
Powiem tak : On nie ma łatwo, jego młodszy brat jest chory na serce.
Ja nie chcę żeby jego mama miała ciągle pod górkę.
Chciałaby na niego wpłynoć, jakoś mu pomóc.
On nie miał łatwo, kiedyś był wspaniałym chłopcem,
ale w gim. zaczął pić palić.
Jest lubiany wśród innych, ale kiedyś musiał na to lubinie sobie zapracowac, gdy koledzy mu dokuczali, znaczy się
chcieli się bić,. Teraz też nowi koledzy niektórzy do niego podskakują. On udaje takiego twardziela przy kolegach i nnych osobach a tak na prawdę ma dobre serce, nie ma kamienia ani głazu. Odkryłam w nim dobro jak byłiśmy razem. Przy mnie się zawsze poniżał, a przy innych to udaje najlepszego.
Nie wiem jak go zmienić, żeby stał się inny, żeby nie ranił ludzi.
Proszę pomóżcie mi i powiedzcie co o tym sądzicie i co ja mam robić?.
Chodzi mi o takiego chłopaka, mojego byłego.
Byliśmy razem kilka msc temu, rozstaliśmy się z jego winy, bo zostawił mnie dla innej.
Cóż takie życie, wybaczyłam mu to. I dla tego chcę mu pomóc.
On ma 16 lat, rocznikowo 17, a pali i pije.
Gdy byliśmy razem to starał się zmienić, nie palił i nie pił.
Robił to dla mnie. Tak wiem, taki wiek rózne gupstwa robimy,
większość pije, pali ale ja nie należe do takiego ludu.
Mam 14 lat, rocznikowo 15.
Myślę bardziej dojrzale niż On.
Martwię się, że on uzależni się od alkoholu i rodzice bd mieli kłopot z nim.
Powiem tak : On nie ma łatwo, jego młodszy brat jest chory na serce.
Ja nie chcę żeby jego mama miała ciągle pod górkę.
Chciałaby na niego wpłynoć, jakoś mu pomóc.
On nie miał łatwo, kiedyś był wspaniałym chłopcem,
ale w gim. zaczął pić palić.
Jest lubiany wśród innych, ale kiedyś musiał na to lubinie sobie zapracowac, gdy koledzy mu dokuczali, znaczy się
chcieli się bić,. Teraz też nowi koledzy niektórzy do niego podskakują. On udaje takiego twardziela przy kolegach i nnych osobach a tak na prawdę ma dobre serce, nie ma kamienia ani głazu. Odkryłam w nim dobro jak byłiśmy razem. Przy mnie się zawsze poniżał, a przy innych to udaje najlepszego.
Nie wiem jak go zmienić, żeby stał się inny, żeby nie ranił ludzi.
Proszę pomóżcie mi i powiedzcie co o tym sądzicie i co ja mam robić?.