Hej :) Postaram się krótko opisać, moje...
S
Sylwia1993130 pkt
559 wyświetleń
położenie, w którym chwilowo się znajduję :D.
Więc znam pewnego chłopaka już pół roku, no i gdy go poznałam poinformowałam go o tym, że mam dziecko. Pomimo tego, że mu się spodobałam, powiedział mi otwarcie, że nic z tego nie będzie, i że możemy jedynie się przyjaźnić, gdyż nie darzy dzieci wielką sympatią.. Ja się na to zgodziłam, w sumie można powiedzieć że weszłam z nim w takie spotykanie się bez zobowiązań, gdyż zachowywaliśmy się jak para. Wiadomo spodobał mi się, i tak naprawdę miałam nadzieje, że istnieje szansa na to że się zakocha we mnie i bd żyć długo i szczęśliwie ;D. Po jakiś 4 miesiącach porozmawiałam z nim, w sumie na temat nas, choć nie do końca wprost, ale w każdym bądź razie powiedział mi wtedy że często jest tak, że przyjeźdźa do mnie ale żebym sobie nie pomyślała że coś do mnie czuje.. gdyż ten chłopak mieszka z jakieś 60 km od mnie ;D.
No i w końcu spojrzałam na to wszystko inaczej, gdyż myślałam że skoro się stara, przyjeźdźa to coś zaczyna czuć, ale było inaczej i pogodziłam się z tą sytuacja, ale nadal się z nim spotykam..
Aż tu nagle po jakimś miesiącu od tego jak mi powiedział że nic nie czuje, nagle powiedział że chce poznać moje dziecko, następnie że zaczyna się do mnie przywiązywać, co sprawia komplikacje, bo zaczyna mu na mnie zależeć a ja go cały czas traktuje jak na początku znajomości, mówi mi że jestem jego aniołkiem, nawet jego mama poznała moją córkę, a to on mi zaproponował byśmy się wybrali do jego mamy z małą :D No i niby wszystko pięknie, choć w sumie przed tym zanim powiedział mi to, to w sumie też był miły, przyjeźdzał, pierwszy proponował spotkania, mówił że tęskni :) No ale w każdym bądź razie, jak myślicie to że powiedział że mu zależy, oznacza że chciałby jednak spróbować ze mną być, czy to było bardziej, że mu zależy jak na przyjaciółce? Żałuje, że wtedy też mu tak nie odpowiedziałam. Ciągle nad tym myśle, i nie wiem co mam zrobić, mi też zaczyna na nim zależeć, ale boje się że gdy też mu o tym powiem, on mi powie, że przecież mówił mi że nie chciałby być z dziewczyną która ma dziecko, i że traktuje mnie jak przyjaciółke. Co wy byście zrobili na moim miejscu?. Bo ja szczerze już nie wiem. Wiem powinnam z nim porozmawiać, ale szczerze to boję się że jednak nadal nic nie czuje do mnie..
Więc znam pewnego chłopaka już pół roku, no i gdy go poznałam poinformowałam go o tym, że mam dziecko. Pomimo tego, że mu się spodobałam, powiedział mi otwarcie, że nic z tego nie będzie, i że możemy jedynie się przyjaźnić, gdyż nie darzy dzieci wielką sympatią.. Ja się na to zgodziłam, w sumie można powiedzieć że weszłam z nim w takie spotykanie się bez zobowiązań, gdyż zachowywaliśmy się jak para. Wiadomo spodobał mi się, i tak naprawdę miałam nadzieje, że istnieje szansa na to że się zakocha we mnie i bd żyć długo i szczęśliwie ;D. Po jakiś 4 miesiącach porozmawiałam z nim, w sumie na temat nas, choć nie do końca wprost, ale w każdym bądź razie powiedział mi wtedy że często jest tak, że przyjeźdźa do mnie ale żebym sobie nie pomyślała że coś do mnie czuje.. gdyż ten chłopak mieszka z jakieś 60 km od mnie ;D.
No i w końcu spojrzałam na to wszystko inaczej, gdyż myślałam że skoro się stara, przyjeźdźa to coś zaczyna czuć, ale było inaczej i pogodziłam się z tą sytuacja, ale nadal się z nim spotykam..
Aż tu nagle po jakimś miesiącu od tego jak mi powiedział że nic nie czuje, nagle powiedział że chce poznać moje dziecko, następnie że zaczyna się do mnie przywiązywać, co sprawia komplikacje, bo zaczyna mu na mnie zależeć a ja go cały czas traktuje jak na początku znajomości, mówi mi że jestem jego aniołkiem, nawet jego mama poznała moją córkę, a to on mi zaproponował byśmy się wybrali do jego mamy z małą :D No i niby wszystko pięknie, choć w sumie przed tym zanim powiedział mi to, to w sumie też był miły, przyjeźdzał, pierwszy proponował spotkania, mówił że tęskni :) No ale w każdym bądź razie, jak myślicie to że powiedział że mu zależy, oznacza że chciałby jednak spróbować ze mną być, czy to było bardziej, że mu zależy jak na przyjaciółce? Żałuje, że wtedy też mu tak nie odpowiedziałam. Ciągle nad tym myśle, i nie wiem co mam zrobić, mi też zaczyna na nim zależeć, ale boje się że gdy też mu o tym powiem, on mi powie, że przecież mówił mi że nie chciałby być z dziewczyną która ma dziecko, i że traktuje mnie jak przyjaciółke. Co wy byście zrobili na moim miejscu?. Bo ja szczerze już nie wiem. Wiem powinnam z nim porozmawiać, ale szczerze to boję się że jednak nadal nic nie czuje do mnie..