Hej:-) To mój pierwszy post na tym profilu.. Mam pewi...
K
Karolaa54328 pkt
699 wyświetleń
en problem.Rozstałam sie z chłopakiem na którym mi mocno zależało i nadal tak jest :( .Byliśmy 5 miesiecy .Na początku oczywiście było wspaniale xd ,nie kończyły nam sie tematy mieliśmy ten sam gust prawie ,muzyka ,poglądy niektóre (odziwo tego samego dnia sie urodziliśmy tylko że on dwa lata starszy no coż ;).Chodzi o to że też taki skromny ,spokojny chłopak mimo to czesto wieczorami z kolegami ,browar xd , kończył prace pozno wiec tylko weekendy.No no ale przejdzmy do setna raz nie widzieliśmy sie z trzy tyg. na początku z mojej winy bo byłam chora i potem jeszcze miałam wycieczke , od czasy do czasu bywało że widzieliśmy sie raz w tyg.i tak coraz mniej...pewnego czasu wkurzyłam sie bo pojechał nad wode z kolegami ,oczywiście przepraszałam i wgl zrzucał wine na siebie że on ma zakręcone życie bardziej niż mi sie wydaje -ok,zrozumiałam to napisałam że wiecej mam nadzieje ze sie nie powtrzórzy bo było mi bardzo przykro ze wybiera kolegów,że jestem jakąś mniej ciekawą osobą.Potem znów coś sie stało mieliśmy sie zobaczyć już w sobote sie umówiliśmy .Natomiast w niedziele zapytuje sie o której widzimy(bo jak zwykle po mnie przyjeżdżał samochodem ) -a on nic był na fejsie i sie zmył..Napisałam czy mu zależy wgl na tych spotkaniach -a on znów sie obwinia ,i przyznaje że stracił troche entuzjazmu w tym temacie -ja mu mówie że mi bardzo na nim zależy w ogóle :( a on ze -z przykrością to mówie ale wygasł ogien uczuć do Cb , nie chce cie zranić ,nie jestem stały w uczuciach -pewnie dlatego że młody i głupi ,jesteś świetną dziewczyną , wina jest po mojej stronie , nie jestem w stanie wytłumaczyć dlaczego tak (tak w skrócie Xd).No i ja napisałam że wszystko rozumiem (wpierw sie popłakałam nie wytrzymałam..liczyłam na cudne wakacje już bym wytrzymała jego prace ,ale rozstałam sie w pokoju na nastepny dzień napisałam..ze rozumiem wszystko ,zle sie czuje od wczoraj ale i tak to wszyscy mają gdzieś...
,wcześniejszy chłopak mnie zdradzał i wgl ,dziekuje że ty jesteś uczciwy i mi o tym mówisz...-A on dzieki że jesteś wyrozumiała dla mnie , nie zdradzałem cie ,jesteś naprawde w porządku dziewczyną ,mam nadzieje że i Ty znajdziesz kogoś ciekawszego niż ja...Najgorsze w tym wszystkim to że miałam dla niego pod koniec lipca ma urodziny...narysowałam mu jego wymarzone bwm które mi opowiadał że chce mieć wiec a co tam narysuje wkońcu jestem w liceum plastycznyym :),teraz to nwm,troche jednak w pracy włożyłam w to..nwm czy wysłać mu zdj tego rysunku..?nwm..gubie sie już bo te wakacje stały sie okropne,nie jestem w stanie uwierzyć ze to sie stało.Wierzyłam że złapie tego słońca bd sie cieszyć ,teraz wgl straciłam siły na wszystko .Nie wiem co mam z tym rysunkiem zrobić tez włożyłam w tym wkład pracy..nawet nwm czy mu po tym wszystkim złożyć zyczenia ??,udawałam ze jest w miare ok ,pogodziłam sie w pokoju , a co innego czułam :( :( ,nie chce wyjść na osobe zdesperowaną..:/:/ Boli mnie to wszystko nwm czy czekac może to zrozumie ?Co z tym rysunkiem ? licze na wasze oponiie ! :) ,przepraszam za chaos w wypowiedzi .Z góry dziekuje ,czekam na dobre rady :) jestem tu pierwszy raz.
,wcześniejszy chłopak mnie zdradzał i wgl ,dziekuje że ty jesteś uczciwy i mi o tym mówisz...-A on dzieki że jesteś wyrozumiała dla mnie , nie zdradzałem cie ,jesteś naprawde w porządku dziewczyną ,mam nadzieje że i Ty znajdziesz kogoś ciekawszego niż ja...Najgorsze w tym wszystkim to że miałam dla niego pod koniec lipca ma urodziny...narysowałam mu jego wymarzone bwm które mi opowiadał że chce mieć wiec a co tam narysuje wkońcu jestem w liceum plastycznyym :),teraz to nwm,troche jednak w pracy włożyłam w to..nwm czy wysłać mu zdj tego rysunku..?nwm..gubie sie już bo te wakacje stały sie okropne,nie jestem w stanie uwierzyć ze to sie stało.Wierzyłam że złapie tego słońca bd sie cieszyć ,teraz wgl straciłam siły na wszystko .Nie wiem co mam z tym rysunkiem zrobić tez włożyłam w tym wkład pracy..nawet nwm czy mu po tym wszystkim złożyć zyczenia ??,udawałam ze jest w miare ok ,pogodziłam sie w pokoju , a co innego czułam :( :( ,nie chce wyjść na osobe zdesperowaną..:/:/ Boli mnie to wszystko nwm czy czekac może to zrozumie ?Co z tym rysunkiem ? licze na wasze oponiie ! :) ,przepraszam za chaos w wypowiedzi .Z góry dziekuje ,czekam na dobre rady :) jestem tu pierwszy raz.