Hej !!! bo mam duży problem !! ;( Mam w Polsce...
M
MusicInMyLife246 pkt
691 wyświetleń
przyjaciółkę o ile mogę ją tak nazwać. (ja nie mieszkam w Polsce ) jest taki chłopak który mi się podoba i chodzi do klasy z moją friend, ja też z nim chodziłam do klasy. Moja przyjaciółka dobrze wie że on mi się bardzo podoba od chyba zawsze. !!! Kiedy jeszcze byłam w Polsce i chodziłyśmy razem do klasy to ona na w każdym możliwym momencie zarywała do niego !!! siedziałam z nią w ławce a za nami ON z jego kolegą !!
Kiedy wyprowadziłam się zagranicę to rozmawiałam i z nią i z Nim na Skype. kiedyś jak do niej zadzwoniłam to ona rozmawiała z nim na Skype i jak coś do niej mówiłam to ona mnie nie słuchała tylko flirtowała z nim !! I tak ogólnie zastanawiam się czy ona jest moją prawdziwą przyjaciółką. Kiedy ja np. pomogę jej w czymś co mnie dużo kosztowało ona nawet nie dziękuje ! zawsze biorę winę na siebie bo ona nie ma odwagi przyznać się do błędu.. Ona nigdy mi w niczym nie pomogła. Nawet kiedy na lekcji pożyczyłam jej długopisu bo jej się NIBY wypisał to go zabrała, nie oddała i jak na następny dzień to JA chciałam coś pożyczyć to ona mi na to że ja jestem bogata i mam wszystko co chcę... no to prawda ale nie zawsze mam wszystko w szkole !! ona nie ma ojca i myśli że jest sierotką i trzeba jej wszystko dawać !!! Jestem załamana i nie wiem co robić !!!! ;( :(.... Pomóżcie jestem w kompletnej załamce... chociaż niedawno poznałam fajnego kolesia z którym odrazu załapałam kontakt nie umiem się pozbierać po tym jak ona zawsze mnie wystawia do wiatru..
Kiedy wyprowadziłam się zagranicę to rozmawiałam i z nią i z Nim na Skype. kiedyś jak do niej zadzwoniłam to ona rozmawiała z nim na Skype i jak coś do niej mówiłam to ona mnie nie słuchała tylko flirtowała z nim !! I tak ogólnie zastanawiam się czy ona jest moją prawdziwą przyjaciółką. Kiedy ja np. pomogę jej w czymś co mnie dużo kosztowało ona nawet nie dziękuje ! zawsze biorę winę na siebie bo ona nie ma odwagi przyznać się do błędu.. Ona nigdy mi w niczym nie pomogła. Nawet kiedy na lekcji pożyczyłam jej długopisu bo jej się NIBY wypisał to go zabrała, nie oddała i jak na następny dzień to JA chciałam coś pożyczyć to ona mi na to że ja jestem bogata i mam wszystko co chcę... no to prawda ale nie zawsze mam wszystko w szkole !! ona nie ma ojca i myśli że jest sierotką i trzeba jej wszystko dawać !!! Jestem załamana i nie wiem co robić !!!! ;( :(.... Pomóżcie jestem w kompletnej załamce... chociaż niedawno poznałam fajnego kolesia z którym odrazu załapałam kontakt nie umiem się pozbierać po tym jak ona zawsze mnie wystawia do wiatru..