Hej bo mam problem. Pamiętacie, w tamtym pytaniu...
C
crazy1234538 pkt
647 wyświetleń
mówiłam wam o pewnym chłopaku, w którym się zakochałam? Jednak dałam mu szansę, ale strasznie dużo osób zaczęło mi mówić ze on mnie zdradzi i ze zrani i te inne.. nie chciałam w to wierzyć, chciałam wierzyć w to że się zmienił.. ale niestety nie dawało mi to spokoju.. miał pewną przyjaciółkę, z którą od pewnego czasu spędzał więcej czasu niż ze mną. Fakt czułam się trochę zazdrosna, ale nie reagowałam na to aż tak bardzo..do pewnego czasu. Znajomi zaczynają mówić ze przytulają się ciągle, ostatnio całowali się na boisku i chodzą za rękę. Gadałam z nim o tym, ale powiedział, że to jest tylko jego przyjaciółka i nie mam być o co zazdrosna.. jednak co raz bardziej zaczęliśmy się kłócić, bo on nie miał dla mnie czasu, a dla Oli to już miał.. więc w końcu przestaliśmy się do siebie odzywać i napisał że chce pogadać. Mieliśmy się spotkać i nie przyszedł, więc z nim zerwałam.. Nie wiem czy dobrze zrobiłam, bo faktycznie mi na nim bardzo zależało, ale każda moja koleżanka mówiła ze to babiarz i wgl.. i teraz tyle osób chce go pobić sama nie wiem co mam robić, a on chce zapomnieć lub zacząć wszystko od początku ale to nie możliwe.. Pomóżcie! Co mam robić? Lepiej zapomnieć czy próbować coś odbudować? Z góry dziękuję :)