Hej. Chłopak narkoman... pomóżcie :c. No...
S
shit876 pkt
848 wyświetleń
więc, jestem z chłopakiem przeszło 2 miesiąc , wszystko super ładnie jest on naprawdę kochany , opiekuńczy i najważniejsze stara sie ale pewnie się zastanawiacie w czym problem? jest może jakiś haczyk? jest. Oskar jest narkomanem. ja mam 14 lat, on 15. w wieku 14 lat podał w nałóg. jest w sanatorium gdzie sie "leczy" i chodzi do innej szkoły niż ja. widzimy się co dwa dni zazwyczaj , wspólnie spędzamy czas. on wtedy z tego ośrodka narkomanów(?) ma przepustkę, że może się ze mną spotkać. jest mu strasznie ciężko.. ciągle mi opowiada jakie to jest męczące ta chęć .. chęć do narkotyków. Mówi że tylko dla Mnie chodzi na tą całą terapię i jest w tym ośrodku. .. że tylko dla mnie stara się wyleczyć z nałogu. że gdyby nie ja,dawno by już odpadł z życia. Strasznie jest mi go żal jak tak mi mówi, i boję się że jak nam nie wyjdzie jego nałóg się pogłębi i boję się że JAK JA ZAWALĘ zawali się jego leczenie i znów skończy się na pogłębieniu nałogu a na przerwaniu leczenia.
On jest naprawdę niesamowicie wspaniały kochany, miły ,szczery, opiekuńczy .. ideał. tylko te narkotyki ;// Jak mam mu pomóc ? czy jeśli nam nie wyjdzie lub wyniknie jakaś kłótnia on może się przez to załamać i brać więcej tych narkotyków i przestać się leczyć? :(... boję się że zawale.. i on przeze mnie nie wyjdzie z nałogu.
On jest naprawdę niesamowicie wspaniały kochany, miły ,szczery, opiekuńczy .. ideał. tylko te narkotyki ;// Jak mam mu pomóc ? czy jeśli nam nie wyjdzie lub wyniknie jakaś kłótnia on może się przez to załamać i brać więcej tych narkotyków i przestać się leczyć? :(... boję się że zawale.. i on przeze mnie nie wyjdzie z nałogu.