Hej chodzi o to ze nie potrafię radzić sobie ze...
W
WhiteNoise333 pkt
448 wyświetleń
swoją wrażliwością mam 12 lat i dzisiaj moja 11 letnia przyjaciółka spadła ze schodów nic jej sie nie stało nie widziałam jej upadku ale widziałam ze płakała łzy lały jej sie tak bardzo ze byłam roztrzesiona a później chociaż z przyjaciółką było lepiej płakałam chyba przez godzinę bo było mi jej żal ( w dobrym sensie ) i teraz jak to pisze to tez chce mi sie płakać choc wszystko było z nią dobrze cały czas mam przed oczami to jak płakała .... Gdyby ktoś inny spadł ze schodów to bym nie płakała ale to moja przyjaciółka jak dzieje jej sie cos złego to bardzo mi jest jej szkoda nie mam pojęcia co mnie wzięło po prostu kiedyś oglądałam serial jak jakiś chłopiec spadł ze schodów i umarł wiem ze mojej małej ( przyjaciółce ) to sie nie zdarzy ale wtedy naprawdę czulam ze serce mi peknie co zrobić by " uodpornic " sie na to co złego dzieje sie innym ... Co prawda pocieszyłam ją ale wtedy tak się stresowalam ... Jak do siebie po tym dojść ?