hej co o tym powiecie?
L
lala199037 pkt
531 wyświetleń
od poczatku wakacji pisalam z takim chłopakiem, spotykałam sie z nim nawet zapoznalam sie z jego rodziną.. od pewnego czasu nam sie nie układało on mieszka jakies 280 km ode mnie zaczelismy mniej pisac, on nie mial czasu tak jak przedtem rzekomo ciezka praca itd.. ja sie zakochałam nie chcialam go stracic wszystko rozumialam przynajmiej sie staralam niedawno dowiaduje sie od kolezanki ze on do niej powiedzial "ze to nie byl zaden zwiazek" i nie ma sensu tego dalej ciagnac, a ja nawet z nim nie rozmawialam tzn on staral sie cos wtedy tłumaczyc a ja odrazu powiedzialam mu ze nie chce go znac, i niedawno staralam sie z nim pogadac ale wszystko na marne traktuje mnie jakbym to ja zwiniła a ja tylko sie zakochałam ale ze on juz nie chce miec ze mna nic wspolnego to strasznie boli.. skoro pisal do mnie ze jestem jego i swoim rodzicom przedstawil mnie jaka swoja dziewczyne to do czegos go to zobowiazywalo wszyscy starali sie z nim rozmawiac ale to uparciuch nic nie rozumie, mojej przyjaciolce pisal ze to tylko sms byli i takie tam ale nie zaprzeczyl ze dawal mi nadzieje:( ja juz nie wiem co robic co o tym myslec :(