Hej Co sądzicie o tym zacząłem od niedawna...
B
bwojtek178 pkt
607 wyświetleń
pisać piosenki i wiersze to jest kolejna piosenka która pokazuje moje uczucia do byłej dziewczyn...
Zycie jest jak bańka mydlana
Do był piękny dzień, gdy spotkałem cie
Paczyłem w twoje oczy , widząc swój cień
Paczyłaś na mnie uśmiechając się słodko
Ja wiedziałem ze będziesz moja złotko
Byliśmy razem przez tyle dni
Na każdym spotkaniu było w nas tyle sił
Myśleliśmy ze tak już zostanie
I nie nadejdzie to ostatnie spotkanie
Tak bardzo chał bym wszystko naprawić
Ale juz się nie da, na nogi postawić
Tak minęły dwa lata ,zakochani w sobie .
Byliśmy w stanie oddać Zycie oboje
Tyle sów szczerości było miedzy nami
A teraz udajemy ze się nie znamy
Próbuje teraz uspokoić swe myśli
Nie chce myśleć o tobie
Nie chce czuć cierpienia
Bo to mnie skłania ,do życia odebrania
A Zycie jest jedno i już nie powróci
Potem wszyscy będą razem za mną się smucić
Lecz nadejdzie taki dzień ze coś mi się stanie
I pojadę do szpitala na sygnale
Każdy będzie się starał odratować me Zycie.
Lecz moje marzenie będzie inne
Po tygodniu ona staje w drzwiach ,
zaczęła rozumieć co takiego jest w nas.
Była zapłakana czy mała moją rękę
Paczyłem na nią nie wiedząc co się dzieje
Ona mówiła ze była mą dziewczyną
Lecz ja nie pamiętałem co między nami było.
Kiedy wychodzi ze łzami w oczach
Serce ją boli, mimo ze nie kocha
Tak bardzo chała żebyśmy byli szczęśliwi
Lecz nasze życia się zle potoczyły
Jej były zmarł po dwóch tygodniach
A ona w nadziei ze go jeszcze spotka.
Nie mogła uwierzyć w to
ze już go więcej nie zobaczy.
Miała nadzieje ze po drugiej stronie jej wybaczy.
Zycie jest jak bańka mydlana
Do był piękny dzień, gdy spotkałem cie
Paczyłem w twoje oczy , widząc swój cień
Paczyłaś na mnie uśmiechając się słodko
Ja wiedziałem ze będziesz moja złotko
Byliśmy razem przez tyle dni
Na każdym spotkaniu było w nas tyle sił
Myśleliśmy ze tak już zostanie
I nie nadejdzie to ostatnie spotkanie
Tak bardzo chał bym wszystko naprawić
Ale juz się nie da, na nogi postawić
Tak minęły dwa lata ,zakochani w sobie .
Byliśmy w stanie oddać Zycie oboje
Tyle sów szczerości było miedzy nami
A teraz udajemy ze się nie znamy
Próbuje teraz uspokoić swe myśli
Nie chce myśleć o tobie
Nie chce czuć cierpienia
Bo to mnie skłania ,do życia odebrania
A Zycie jest jedno i już nie powróci
Potem wszyscy będą razem za mną się smucić
Lecz nadejdzie taki dzień ze coś mi się stanie
I pojadę do szpitala na sygnale
Każdy będzie się starał odratować me Zycie.
Lecz moje marzenie będzie inne
Po tygodniu ona staje w drzwiach ,
zaczęła rozumieć co takiego jest w nas.
Była zapłakana czy mała moją rękę
Paczyłem na nią nie wiedząc co się dzieje
Ona mówiła ze była mą dziewczyną
Lecz ja nie pamiętałem co między nami było.
Kiedy wychodzi ze łzami w oczach
Serce ją boli, mimo ze nie kocha
Tak bardzo chała żebyśmy byli szczęśliwi
Lecz nasze życia się zle potoczyły
Jej były zmarł po dwóch tygodniach
A ona w nadziei ze go jeszcze spotka.
Nie mogła uwierzyć w to
ze już go więcej nie zobaczy.
Miała nadzieje ze po drugiej stronie jej wybaczy.