Hej dziewczyny ;) . Mam takie pytanie. W...
T
tal19374 pkt
1.6k wyświetleń
niedziele byłam u swojego chłopaka w domu, a ze byliśmy sami w domu to troszkę nas ponioslo. Znalezlismy sie nadzy obok siebie. On zaczął mnie piescic palcem i w ogóle. Ja go tak samo. Penisa mial suchego, nie czułam zeby wytwarzał sie prejakulat. No ale tutaj zaczyna sie problem. Moj chlopak założył gumkę i zacząl jezdzic po moim wzgórku łonowym swoim penisem.Doszlo do wytrysku w gumce. Potem było jakies 30 minut odpoczynku, w tym czasie cały czas miał gumke na sobie. Potem znowu znalazl sie na mnie i zaczął znów jezdzic po moim wzgórku łonowym. Zaznacze ze w srodku gumki byla jeszce sperma po ostatnim wytrysku. No i potem znowu sie spuscił do tej samej prezerwatywy. Do poniedziałku jeszcze nie miałam zadnych obaw, ale dzis chlopak napisal mi zebym poszla do ginekologa po tabletke po stosunku, bo sie boi ze moglo cos wypłynąć z gumki na moja pochwe. Strasznie sie przelękłam ze faktycznie moglo tak byc. No ale nie czulam zebym cos mokrego tam miala. Chlopak mowil ze wystarczy kropla spermy zeby zaplodnic kobiete. Jestem tego zdania ze najpierw to chyba musi penetrowac pochwe, zeby mowic o ciąży, no a on mi tego nie robil penisem tylko palcem. A na palcu spermy nie miał. Dodam ze byłam tydzien po okresie. Moje cykle trwaja róznie od 21-30 dni. Po tym akcie poszlam siku, a czytalam ze mocz zabija plemniki. Co mam o ty sadzic? Mam sie martwic, ze moglo dosc do zaplodnienia? Do ginekologa mam dopiero za kilka dni ;x. A no i nie piszcie mi ze młoda zabiera sie za takie rzeczy. Chcę się tylko upewnic i liczę na pomoc.