Hej, jestem Kamila i mam będę miała 14 lat,...
K
kamilama165 pkt
630 wyświetleń
ale to nie jest potrzebne.
Sprawa wydaje się głupia, ale mi przysporzyła wiele kłopotów i łez.
Zakochałam się, rok temu. Wszystko super ale o co chodzi? Ano o to, że ja go kocham i nienawidzę jednocześnie. Możliwe? No widocznie tak. Kochm go, oszlałam wręcz na jego punkcie. Po kilku miesiącach od zakochni myślłm, że to minie. Ale trwa nadal. Do rzeczy. Podob mi się i on to wie, rozmawiałam z kimnna ten temat kilka razy, myślałam, że coś wyjdzie, ale nic. Pod koniec wakacji chciłam się z kim spotkać i o dziwo przyszedł. Ale dalej nic. Powiedział mi wcześniej, że ja mu również się podobam, ale on kic w tym kierunku nie robi. Ja nie mam sił. Do tego spotyka się z innymi laskmi, móqiąc mi że z kikim nie bajeruje itp. Od jego lolegi dowiedziałam się czegoś innego. Ja go kocham, ale nienawidzę, za to co li robi. Płakałm miliony razy. Napisałam, że z niego rezygnuję. Tak w prost. Ale dalej o kim myśle. To jest straszne. Przepraszam za błędy, ale piszę z telefonu. Co zrobili byście na moim miejscu? Jak zachowali byście się wobec niego?pomocy
Sprawa wydaje się głupia, ale mi przysporzyła wiele kłopotów i łez.
Zakochałam się, rok temu. Wszystko super ale o co chodzi? Ano o to, że ja go kocham i nienawidzę jednocześnie. Możliwe? No widocznie tak. Kochm go, oszlałam wręcz na jego punkcie. Po kilku miesiącach od zakochni myślłm, że to minie. Ale trwa nadal. Do rzeczy. Podob mi się i on to wie, rozmawiałam z kimnna ten temat kilka razy, myślałam, że coś wyjdzie, ale nic. Pod koniec wakacji chciłam się z kim spotkać i o dziwo przyszedł. Ale dalej nic. Powiedział mi wcześniej, że ja mu również się podobam, ale on kic w tym kierunku nie robi. Ja nie mam sił. Do tego spotyka się z innymi laskmi, móqiąc mi że z kikim nie bajeruje itp. Od jego lolegi dowiedziałam się czegoś innego. Ja go kocham, ale nienawidzę, za to co li robi. Płakałm miliony razy. Napisałam, że z niego rezygnuję. Tak w prost. Ale dalej o kim myśle. To jest straszne. Przepraszam za błędy, ale piszę z telefonu. Co zrobili byście na moim miejscu? Jak zachowali byście się wobec niego?pomocy