Hej, jestem tu nowa, nie mam się do kogo zwrócić....
M
moonann0 pkt
700 wyświetleń
Od roku jestem zakochana w swoim dobrym kumplu z klasy. Na początku myślałam, ze to zwykłe zauroczenie itp. Wszystko nabrało nowego znaczenia na mojej imprezie imieninowej w tamte wakacje. Bałam się komukolwiek przyznać, że mi się w jakiś sposób podoba. Dopiero w sylwestra przyznałam się przyjaciółce, że kocham łukasza. Dużo sie wydarzyło tamtej nocy. Spędziliśmy go razem. Całowaliśmy się, przytulaliśmy. Narobiłam sobie zajebistej nadziei. Następnego dnia, łukasz przyznał się mojej przyjaciółce, że nic nie pamięta, że nie pamięta, żeby się ze mną tulił, o całowaniu już nie wspomnę. Strasznie się tym faktem zdołowałam. Jednak dalej kochałam się w nim w tajemnicy. Próbowałam nawet o nim zapomnieć. Miałam szansę na dwa świetne związki. jednak za każdym razem moje myśli krążyły wokół niego. Kumpela kiedyś niby od niechcenia z nim gadała, czy ma kogoś na oku, bo już nie mogła patrzeć, jak się męczę. Odpowiedział jej wtedy, że jemu wystarczą kumple i jaranie, że nie potrzebna mu dziewczyna. Niby się ucieszyłam, że nikt mu się nie podoba, jednak wiedziałam, że moje szanse są zerowe. Nie wiem co mam robić dalej. Kumpela mówi, że z dziewczyn z klasy mam z nim najlepszy kontakt. Że reaguje na mnie inaczej. Sama zauważyłam, że zawsze się uśmiechnie, zagada, podejdzie na przerwie, pozaczepia. Jednak zdaje mi się, że jest to spowodowane tym, że się przyjaźnimy. Kocham go i nie wiem, co dalej. Boję mu się tego powiedzieć, bo wtedy może on zerwać ze mną wszystkie kontakty, a tego nie zniosę i nie przeżyję. pomóżcie. będę wdzięczna. ;)