Hej ludu!! HELP ME! Plisssss. No więc tak: Od...
O
Owocóffka2.4k pkt
371 wyświetleń
dwóch lat podoba mi się chłopak i on zbytnio na mnie uwagi nie zwracał. Niby mnie kojarzył z widzenia ale się nie znaliśmy. No i ostatnio moja kumpela gadała z kolegami tego kolesia. Oni się zapytali czy nie jest ona chętna na jakiś wyjazd czy coś,a ta koleżanka powiedziała tak na żarty, że ja jestem chętna. I ten koleś co mi się podoba zapytał o którą dziewczynę chodzi (nie wiedział jak mam na imię). Ona mu mnie pokazała i on powiedział "nawet niezła". Potem prawie wszyscy chłopcy z jego klasy (z nim na czele, chodź początkowo się wstydził). Podszedł do mnie, przedstawił się i zapytał czy czasem się nie spotkamy. Mnie zamurowało. Jego koledzy mówi "no zgódź się, no zgódź, taki fajny chłopak''. Ja powiedziałam że nie itd.
Jak myślicie, to było na żarty?? Bo nie wiem.
Niby jak potem gadałam z kumplem to mi powiedział, że może się wstydził i dlatego nie podszedł sam, ale mi i tak było przykro bo wydaje mi się że to wygłupy.
Jak myślicie, to było na żarty?? Bo nie wiem.
Niby jak potem gadałam z kumplem to mi powiedział, że może się wstydził i dlatego nie podszedł sam, ale mi i tak było przykro bo wydaje mi się że to wygłupy.