Hej, mam 16 lat. Mimo tej godziny nie śpię i to...
S
Smutny113 pkt
958 wyświetleń
nie dlatego że gram lub dobrze się bawię. Ja po prostu płacze. Te wakacje są dla mnie jak udręką. Jeśli nie chcesz po prostu tego nie czytaj tak może będzie lepiej. Jeśli jednak zostałeś bardzo Ci dziękuję, może chociaż Ty mnie zrozumiesz. Od 2 i pół roku mam dziewczynę. Mieliśmy dużo przejść ale nam się udało. Już od samego początku problemem była jej mama, która ciągle była na nie. Mimo tego wszystkie daliśmy radę i wciąż, choć nie wiem czy jak to czytasz nie jest już za późno, jesteśmy razem. Powiedzmy że nazywa się ona Wanda (przypadkowe imię). Wanda dość często mnie oklamywala w dość poważnych sprawach więc nie mam do niej zaufania. Pomimo tego wciąż jesteśmy razem. Najgorszym problemem jest jednak jej mama. Każdego dnia boję się że ona po prostu zakaze się nam spotykać, że po prostu odetnie nas od siebie. Teraz powinienem z nią pisać, niestety Wanda nie ma telefonu, mama jej zabrała. Ja nie wiem nie wiem dlaczego to wszystko tak wyglada. Tak staram się żeby było wszystko dobrze, pomagam na ogordzie, robię wszystko o co mnie jej mama poprosi... Mimo tego jest źle... To wszystko jest nie tak... Ja od początku tego związku nigdy nie byłem szczęśliwy, mimo wszystkich wakacaji ferii nigdy nie odpoczalem bo zawsze jej mama coś robiła... Dla Was może się to wydać śmieszne ale dla mnie wolny czas to udręką... Do tego teraz idę do liceum... Wczeniej spędzaliśmy z Wanda po kilka godzin dziennie... Teraz będzie to dużo mniej... Przez ten związek zrobiłem się uczuciowy wystarczy że rozstajemy się na dwa dni ja ciągle tęsknię i do tego płacze. Może się Wam wydać to głupie... Ale naprawdę nic za to nie mogę... Teraz Wanda na chwilę wróciła z nad morza... Ale zaraz na 3 tygodnie wyjeżdża do Hiszpanii... Są to jedyne dni kiedy możemy się spotkać... Ale jej mama zabrała jej telefon... Już jeden cały tydzień Wanda nie miała telefonu... Wiecie co to dla mnie było? Wiecie czym dla mnie są te wakacje? 3 tygodnie tylko razem spedzimy podczas nich... Z czego 2 już minęły a na ten jeden muszę czekać... 3 tygodnie... Ja.. Ja nie wiem co ja mam robić... Zamiast cieszyć się z wakacji... Ja płacze... Wszytski byłoby inne gdyby tylko jej mama spróbowała mnie zaakceptować... Ile było rozmów... Nic one nie dały. Wandy mama uważa że powinem się wybrać do psychologa... Bo podobno nie radzę sobie z własnymi emocjami. Ale jak mam sobie radzić skoro każdego dnia boję się co będzie... Co jej mama wymyśli... Jestem w kropce i to totalnej... Boję się boję się wszystkiego nie mam pojęcia co mam robić... Z silnego chłopaka wychodzi... Sam nie wiem kto... Staram się staram z całego serca daje z siebie wszystko. Dlaczego to wciąż za mało? Dlaczego jej mama tak się msci? Czy ona chce żeby to był koniec? Czemu ona to robi? Ja wiem wiem że nie zawsze byłem fer, jak każdy. Wiem też że nie wszystko było tak jakbym chciał. Ale ja kocham Wande kocham w każdym calu. Bez względu na kłamstwa na wszystko co robiła. Ale co ja mam z tą sytuacją zrobić... Moja mama i wszystkim wie... Ale nie chce pomóc bo to by tylko pogorszylo wszystko... Pokłóciły by się... Wanda stara się rozmwiac z mamą żeby choć trochę zrozumiała że jestem inny... Ja na każdym kroku staram się pokazać że jestem inny... Ale jej mama uważa to za kłamstwa. Wiecie jak to boli? Macie pojęcie jak to jest jak strasz się o osobę która kochasz piszesz listy prosto z serca a osoba mówi że kłamiesz? Ja ciągle dostaje tylko ból... Ból za starania... Wiecie co bym chciał od życia? Chwili spokoju z Wandą. Żebym mógł odpocząć niczym się nie martwić. Ale tak się nie da. Pewnie gdybym takie coś powiedział uznałaby ze jestem chory... A ja po prostu... Po prostu chce żeby było dobrze... Mnie nie cieszy nic... Ile razy muszę udawać ze jestem kimś kim naprawdę nie jestem... Muszę uśmiechać się choć mam ochotę się rozplakac... Nie mam przyjaciół nie potrzebuje ich... Bo nikt nie rozumie mnie tak jak Wanda... Ale co z tego... Co z tego skoro... Ja nic nie mogę... Ją marzę żeby zmienić moje życie żebym miał normalny związek żeby jej mama mnie zaakceptowała... Ja tak strasznie kocham Wande... Jeśli to przeczytałeś to bardzo Ci dziękuję... Tak wiem... Nie ma dla mnie ratunku... A Ty ciesz się... Że masz tak prosto w życiu... Nawet nie wiesz ile bym oddał żeby chwile tak mieć... Jeszcze raz dziękuję...
M.C.V.
M.C.V.