Hej. Mam 16 lat. Rocznikowo 17. Nigdy nie...
A
Arya4.4k pkt
897 wyświetleń
miałam chłopaka. Niby normalnie się z tym czuję, nie przeszkadza mi to, ale jednocześnie chciałabym móc z kimś być, mieć dla kogo żyć... Kochać i być kochaną. Wiadomo, ze miłość rodzicielska nie starcza :)
Kilkakrotnie zakochiwali się we mnie, lecz nigdy tego nie mówili... Był jeden przypadek, gdy kolega powiedział, że mnie kocha, lecz nieumyślnie odrzuciłam go. Nie żałuję, bo skoro był skłonny po miesiącu zakochać się w innej...
Za każdym razem, jak na kogoś natrafiam, to chłopak się angażuje, widać, że mu zależy. Nie odrzucam go, robię wszystko, byśmy byli razem (z zakochania, z miłości), a wtedy on nagle rezygnuje, zrywa kontakt, przestaje się odzywać. To mnie wnerwia najbardziej, bo wszystko zmierza ku dobrej drodze, a tu nagle zero kontaktu z jego strony. W takim razie po co zaczynał, skoro zamierzał zerwać kontakt?
Najbardziej ciekawi mnie to, dlaczego faceci zrywają kontakt, pomimo żadnych przeciwności? Czemu to robią? Z jakiego powodu? Może to ja coś źle robię?
Kilkakrotnie zakochiwali się we mnie, lecz nigdy tego nie mówili... Był jeden przypadek, gdy kolega powiedział, że mnie kocha, lecz nieumyślnie odrzuciłam go. Nie żałuję, bo skoro był skłonny po miesiącu zakochać się w innej...
Za każdym razem, jak na kogoś natrafiam, to chłopak się angażuje, widać, że mu zależy. Nie odrzucam go, robię wszystko, byśmy byli razem (z zakochania, z miłości), a wtedy on nagle rezygnuje, zrywa kontakt, przestaje się odzywać. To mnie wnerwia najbardziej, bo wszystko zmierza ku dobrej drodze, a tu nagle zero kontaktu z jego strony. W takim razie po co zaczynał, skoro zamierzał zerwać kontakt?
Najbardziej ciekawi mnie to, dlaczego faceci zrywają kontakt, pomimo żadnych przeciwności? Czemu to robią? Z jakiego powodu? Może to ja coś źle robię?