Hej. Mam bardzo trudną sytuację... Teraz...
C
Cookie20041375 pkt
463 wyświetlenia
kończę 5 klasę szkoły podstawowej, mam 12 lat. Od 2 klasy szkoły podstawowej kocham się w chłopaku. Nazwijmy go roboczo Antek. Nie myślcie sobie, że to zauroczenie, bo gdyby tak było po prawie 4 latach chyba by mi przeszło, nie? Dobra przejdźmy do rzeczy. Rok temu pod koniec roku szkolnego, Antek chciał się mnie zapytać czy będę jego dziewczyną. Wiedziałam o tym, bo koleżanki mi powiedziały. Jednak za bardzo się bałam i unikałam go. W wakacje będąc u mojej najlepszej przyjaciółki (która mieszka obok nich-Antek ma brata bliźniaka) spotykaliśmy się i Antek zachowywał się jakby nigdy nic się nie stało. Pewnego dnia późno w nocy dostałam SMS'a od mojej najlepszej przyjaciółki. Napisała mi, że spotkała się z Antkiem i jego bratem (ona kocha się w bracie Antka) i mówiła, że (brat roboczo będzie nazywał się Kacper) Kacper powiedział jej (przy Antku), że Antek się we mnie kocha. On nic nie zaprzeczył... W tym roku szkolnym wszystko rzeczywiście wyglądało tak jakby się we mnie zakochał, jednak ani ja, ani on nie mieliśmy odwagi... Nie jestem znowu taka najbrzydsza: jestem wysoka, mam ładne oczy, długie ciemne włosy, jestem bardzo chuda, jestem miła, dobrze się uczę. Więc chyba nie jestem taka najgorsza... Było wiele takich akcji, że chłopcy z mojej klasy coś tam mówili o tym, iż Antek się we mnie kocha, itp... Już szczerze w to wierzyłam, ale... No właśnie zawsze jest to "ale..." Niedawno byliśmy na dwu dniowej wycieczce. Na dyskotece chłopcy prosili do tańca dziewczyny. Do mnie podeszło dwóch chłopaków: najlepszy przyjaciel Antka oraz brat Antka. Mojej najlepszej przyjaciółki do tańca nie poprosił nikt. Ja byłam zszokowana i znając ich pomyslałam, że to żart, wiec nie tańczyłam. Ale gdy zobaczyłam jak Antek tańczy z dziewczyną, która się w nim bardzo kocha i się z tym nie kryje, a nikt z klasy jej nie lubi, Antek niejednokrotnie mówił o niej źle to był dla mnie cios poniżej pasa. Antek tańczył też z innymi dziewczynami, miedzy innymi: moją koleżanką z równoległej klasy (roboczo nazwijmy ją Sylwia). Na następny dzień dowiedziałam się, że Antek jest chłopakiem Sylwi. Gdy do naszego pokoju przyszła koleżanka i powiedziała mi o tym poczułam pustkę. (O tym, że się kocham w Antku wie tylko moja najlepsza przyjaciółka) później wracając z obiadu, gdy zobaczyłam jak Antek przytula Sylwię mówiąc "Spakuje sobie rzeczy i przyjdę do ciebie!", poczułam ból w sercu. Oni nawet się nie znają, prawdopodobnie nigdy wcześniej ze sobą nie rozmawiali. To wszystko wygląda jakby było tak na pokaz... Ale w sumie po co? Nie wiem. Nie umiem zebrać myśli mam nadzieję, że pomożecie mi w tej sytuacji. Co ja mam robić?