Hej mam do Was pytanie. Z moim chłopakiem jestem...
M
Malwa2013224 pkt
487 wyświetleń
już około 3miesięcy. Na początku było cudownie był miły kochany wygłupialiśmy się, śmialiśmy się, spędzaliśmy razem czas. Chodzimy do jednej klasy i zawsze odprowadzał mnie do domu po drodze szliśmy na spacer. Dzwonił do mnie i w czasie dnia gadaliśmy około 3godzin, w nocy np dzwonił o 1 i gadaliśmy do 3. Pisałam z nim minimum 20 smsów dziennie. Mówił "kocham cię, kotku, skarbie, kwiatuszku, słoneczko, kochanie". Niestety z czasem to jakoś się posypało. W marcu dużo gadał o Wiktorii swojej koleżance z podstawówki, w szkole są 3 takie blondyny które co chwilę mówią do niego "hej Radziu, cześć Radziu, co tam u ciebie skarbie?" Wkurzają mnie one tymi gadkami. Obecnie zdarza się, że Radek do mnie nie pisze, czasem zdarza się że nawet w ciągu dnia nie zadzwoni :( Nieraz jak do niego dzwonie to nie odbiera, nie odpisuje na smsy. Jeśli już z nim rozmawiam to rozmowa nie trwa nawet godziny od 3 dni moje rozmowy z nim trwają góra 15minut. Teraz rozchorowałam się i nie widuje się z nim już 2dni, nie spotykamy się, nie rozmawiamy, nie piszemy smsów ;_; Chciała bym jakoś wzmocnić nasze relacje, żeby Radek się za mną stęsknił i było jak wcześniej. Nwm co mam zrobić żeby Radek się zaczął o mnie martwić a zarazem stęsknił się i zrozumiał, że może mnie stracić i wgl. Co ja mam zrobić ??? Proszę pomóżcie mi żebym go nie straciła a zarazem znów zrozumiał że jestem najważniejsza w jego życiu. :(