hej, mam duży problem, praktycznie nie wiem co...
Ł
Łania652 pkt
765 wyświetleń
robić Mam nadzieję, że mi pomożecie. Mam 16 lat i bagaż doświadczeń i porażek miłosnych za sobą mimo tak młodego wieku..Postanowiłam sobie odpuścić związki i znajomości z jakimikolwiek chłopakami. Równo dwa miesiące temu siedząc na Facebooku zaczepił i na pisał do mnie pewien chłopak lat skończone 19, nigdy wcześniej nie słyszałam jego nazwiska , nie wiedziałam o jego istnieniu z grzeczności odpisałam i tak się zaczęło, okazało się, że mamy dużo wspólnych znajomych i mieszka 14 km ode mnie. po jakichś 2 a może 3 tygodniach pisania i dzwonienia zaproponował spotkanie, zgodziłam się,ale że wyjdę z przyjaciółka bo się trochę bałam, on przyjechał kolegami, po gadaliśmy , po śmialiśmy się i pojechał.Moje wrażenie było dziwne,miałam mieszane uczucia, zachowywał się jak wariat.. wzięłam go za chama i dzieciaka, jak się okazało pozory mylą.zadzwonił do mnie i przeprosił za swoje zachowanie bo był przy stresowany, następne spotkanie było sam na sam, dużo rozmawialiśmy, od momentu poznania się na fejsie dzwonił do mnie w ciągu dnia chyba z 7 razy, dzień w dzień, jak wstał, jak miał przerwę w pracy, jak kład się spać, cały czas, z powodu , że dużo już przeżyłam i nie raz się przejechałam na chłopakach zapytałam go w prost jaki cel ma w tej znajomości po co dzwoni i pisze, czy oczekuje czegoś więcej czy chce się zabawić, zadzwonił i powiedział : ze spodobałam mu się, że jestem bardzo dojrzałą dziewczyną, że chciałby ze mną spróbować, że ma nadzieję, że coś z tego będzie ale że to wszystko zależy ode mnie.powiedziałam, że muszę to Przemyśleć i ze potrzebuje czasu. zgodził się. przyjechał w sobotę ( tylko w weekendy przyjeżdża bo w tygodniu pracuje i mieszka około 60= 80 km dalej.) jak przyjechał dużo rozmawialiśmy, zachowywaliśmy się bardzo swobodnie, całowaliśmy się wtedy pierwszy raz.Bardzo dużo ze sobą rozmawiamy, o wszystkim, on myśli już przyszłościowo chce otworzyć własną firmę tej wiosny ja zaczęłam dopiero I kl technikum, zachowujemy się jak para, ale nie było tego pytania głównego: czy chce z nim być., znamy się 2 miesiące, może się wydawać , że głupia znajomość przez fb, ale dla mnie to nie jest głupia znajomość, zakochałam się w nim. na zabój, jest inny niż chłopacy których poznawałam do tej pory, jest dojrzalszy, tylko nie wiem czy mam brać to wszystko już na serio, czy mam się wkręcać i znowu żałować, on już jest dorosły ma też swoje potrzeby, a ja na współżycie nie jestem jeszcze gotowa, myślę , że on by to zrozumiał ,ale sam fakt. nie chce go sprawdzać czy pisze z innymi, zapewnia mnie , że nie, o mnie jest strasznie zazdrosny pyta o wszystko,co robię, z kim wychodzę o której będę, muszę się go pytać czy mogę wypić piwo. jak w związku się zachowujemy ale nie jest to zatwierdzone tak oficjalnie i nie wiem już co myśleć, ostatnio z nim rozmawiając, trochę przekomarzając powiedziałam : i tak mnie lubisz a on : możne nie tylko lubię i cisza.. zaskoczyło mnie to , bo było to jak wyznanie, jego siostra starsza do mnie także pisała, chce się spotkać, on mnie zapraszał do swojego domu, mówi , że nie będę żałować tej znajomości nie wiem co o tym myśleć, a jak Wy to wszystko oceniacie, co byście zrobili na moim miejscu ?