Hej Mam na imię Agnieszka mam 19 lat... Dwa...
A
aga14264 pkt
580 wyświetleń
lata temu poznałam pewnego chłopaka od samego początku dobrze mi się z nim gadało, później się zakochałam w nim. A jakieś pół roku temu chciałam się zabić nie miało to nic wspólnego z nim. Jak się o tym dowiedział to miał do mnie pretensje że mu nie powiedziałam że się coś dzieje czemu nie zadzwoniłam nie wypłakałam się tylko targnęłam się na swoje życie.
Kilka dni później spotkaliśmy się z nim na warsztatach na które razem jeździmy rozmawiał ze mną pisał miałam wrażenie że cały czas jest przy mnie. Jakis czas później powiedziałam mu co czuje było to nie dlugo po tym jak rozstal się z dziewczyną powiedział mi wtedy że narazie nic z tego nie będzie że nie jest gotowy, musi sobie wszystko poukładać. Później znów wyjechaliśmy razem (jesteśmy wolontariuszami w tej samej grupie) spędziliśmy razem noc wszystko było super następnego dnia też a jak wracaliśmy do domu zadał mi pytanie czy to co było między nami nie zepsuje naszych relacji od tej pory jest dla mnie jakiś oschły nie wiem co mam robić ponieważ cały czas go kocham i nie portafie przestać nie wiem co mam o tym myśleć.....
Kilka dni później spotkaliśmy się z nim na warsztatach na które razem jeździmy rozmawiał ze mną pisał miałam wrażenie że cały czas jest przy mnie. Jakis czas później powiedziałam mu co czuje było to nie dlugo po tym jak rozstal się z dziewczyną powiedział mi wtedy że narazie nic z tego nie będzie że nie jest gotowy, musi sobie wszystko poukładać. Później znów wyjechaliśmy razem (jesteśmy wolontariuszami w tej samej grupie) spędziliśmy razem noc wszystko było super następnego dnia też a jak wracaliśmy do domu zadał mi pytanie czy to co było między nami nie zepsuje naszych relacji od tej pory jest dla mnie jakiś oschły nie wiem co mam robić ponieważ cały czas go kocham i nie portafie przestać nie wiem co mam o tym myśleć.....