Hej, mam nadzieje że mi pomożecie, mam mały...
C
Curiosity120 pkt
580 wyświetleń
problem w związku, jestem z chłopakiem pół roku, pewnie powiecie że to nic, ale jak na nasz słaby początek dla mnie to jest coś... Wydaje mi się że z każdym dniem między nami jest coraz gorzej, jak się widzimy jest spoko, rozmawiamy, robimy różne rzeczy związane z naszymi zainteresowaniami i wgl, ale jak on wraca do siebie( mieszkamy 70km od siebie i widzimy się co tydzień, dwa) to nasze pisanie wygląda żałośnie, albo się kłócimy, albo on mnie zlewa, niby coś napisze na odczepnego, ale wtedy czuje sie z tym źle, odpychana, i nie czuje tej niby wielkiej miłości którą on do mnie niby czuje, pisze "niby" ponieważ kiedy jesteśmy daleko i zachowuje się tak jak opisałam powyżej to nie mam takiej pewności jak wtedy kiedy jest ze mną, wtedy wszystkie moje uczucia i odczucia co do jego osoby są odbierane z poprawką.... Nie wiem, może w nas uderzyła rutyna ? wiem śmieszne to troche bo jesteśmy jeszcze bardzo krótko ze sobą, ale no nie wiem jak sobie to tłumaczyć ;/ Kocham go bardzo, i chciałabym być tak zaspokajana emocjonalnie nim jak wtedy kiedy się widzimy... Po przez to że tak to wygląda, zaczynam być zazdrosna(chodź nigdy nie bywam jak już to bardzoo rzadko) i wgl wszystko pieprze. Jak rozwiązać ten problem ? Pomóżcie ;p