Hej mam następujący problem z pewną sytuacją....
D
DeGea147 pkt
456 wyświetleń
Poznałem dziewczynę która pracuje u mnie w pracy. Bardzo szybko nawiązaliśmy ze sobą nic znajomości. Codzienne rozmowy przez fb czy to w pracy w wolnej chwili jak się widzieliśmy. Można powiedzieć juz byliśmy na takim etapie że rozmawialiśmy o wszystkim i na każdy temat długo dyskutowaliśmy i zgadzalismy się ze sobą w każdej kwestii. Ona nie mogła się w pracy skupić jak mnie widziała ( sama to wyznała ). Ja natomiast cały czas patrzalem się i wpatrywalem się w nią. Sprawa zmieniła się o 360 stopni gdy wyznała mi że jej były ex który ma poważne problemy z narkotykami sam przyszedł do niej i poprosił o pomoc z jej strony i był zagrożony ze może ją stracić bo dala mu ostatnią szansę bo wcześniej jeszcze dużo wycierpiala się przez niego. Od tego momentu zerwała praktycznie ze mną kontakt. Koniec miłych przywitan rozmów przez fb długich opowieści. No kurde zero tak jakby mnie nie znała juz. Można powiedzieć czuje się olany przez nią choc sama wyznała że obiecała coś temu swojemu cpunowi w obietnicy. W pracy będę się widział z nią w poniedziałek bo akurat jestem na nocnej zmianie a ona tylko 8-16 pracuje. I moje pytania brzmią. Jak widzicie tą sytuację? Jak mam się zachować względem niej jak się spotkam z nią na żywo? I czy to chyba koniec znajomości która była czymś więcej dla mnie i myślałem ze dla niej też ( sama też tak uznała ). Proszę o rady bo czuję się oblany i odstawiony nagle na boczny tor bez tak naprawdę przyczyny i nadal bez odpowiedzi. Dlaczego?