Hej.. mam pewien problem z którym nie umiem...
S
sruuuu512 pkt
759 wyświetleń
sobie poradzic.. otóż miałam być z pewnym chłopakiem.. normalnie taki sam jak ja.. ale cos sie zepsuło i.. nie jestesmy.. za niedługo mija rok.. a ja sie dzis dowiedziałam ze on po mnie plakał.. chociaz nie wiem czy to na serio.. moja pani mi to mówiła bo mamy dobry kontakt akurat ja i mój niedoszły chłopak.. to jest taka nasza 2 mama.. mozemy jej powiedziec o wszystkim.. rozmawiajac z nia popłakalam sie.. ja z nim rozmawiam czesto patrzymy sobie w oczy wygłupiamy się.. chciała bym to naprawić tylko nie wiem czy on by tego chciał.. bardzo boje sie ze mnie skrzywdzi.. chociaz nie jest do tego zdolny.. mimo to sadze ze mógł by cos zrobic.. poprostu dużo przeżylam i wiem jak bylo z moja mama.. az wkoncu miało sie zacząc układac a tata zmarł.. nie umiem nikogo pokochac bo boje sie ze jak predko przyszedł tak predko pojdzie.. wiec odsuwam ludzi na bok.. tzn. chłopaków.. nie wiem naprawde.. dzis na polskim ciagle sie uśmiechał i wygłupiał bo dobrze wie ze ja to uwielbiam jak sie smieje i wgl.. CO MAM O TYM MYŚLEC?! prosze was pomóżcie mi..!