Hej mam problem pisze z kolesiem od jakiś dwóch...
L
loveforever69279 pkt
591 wyświetleń
tygodni...on do mnie zagadał..przez jakiś czas nie wchodzilam na komunikator to mi napisal ze cięzko mnie zolapac...
wczoraj zebralam sie na odwage i postanowilam mu powiedziec ze jest dla mnie kims wiecej..ale gdy chcialam zeby on powieddzial co o tym sadzi to stwierdzil ze on jest kiepski w okazywaniu uczuc i mnie przeprosil;(
Powiedzial jedynie ze sa zwykle kolezanki i kolezanki ktore w kazdej chwili moga byc kims wiecej. Ale nic wiecej nie chcial powiedziec...a jak zapytalam od czego to zalezy na jaim poziomie sie znajde to powiedzial ze zalezy to tylko iwylacznie ode mnie a on sie do tego przystosuje.
Co chwile wysyla mi buziaki..i pisze milo do mnie ale nie wiem czy jest woglole sens robic sobie nadzieje...spotkalam sie z nim juz dwa razy..bylo super..on jest swietny..nie dosc ze bardzo przystojny to jeszcze ma bardzo fajny charakter. Bardzo chcialabym z nim byc ale nie bardzo wiem czy on cos do mnie czuje..ale gdy wczoraj zapytalam czy mu na mnie zalezy powiedzial ze tak...;)
Gubie sie w tym wszystkim sama...jak mówicie czy on cos do mnie czuje? dodam ze na jutro znow zaproponowal spotkanie.
wczoraj zebralam sie na odwage i postanowilam mu powiedziec ze jest dla mnie kims wiecej..ale gdy chcialam zeby on powieddzial co o tym sadzi to stwierdzil ze on jest kiepski w okazywaniu uczuc i mnie przeprosil;(
Powiedzial jedynie ze sa zwykle kolezanki i kolezanki ktore w kazdej chwili moga byc kims wiecej. Ale nic wiecej nie chcial powiedziec...a jak zapytalam od czego to zalezy na jaim poziomie sie znajde to powiedzial ze zalezy to tylko iwylacznie ode mnie a on sie do tego przystosuje.
Co chwile wysyla mi buziaki..i pisze milo do mnie ale nie wiem czy jest woglole sens robic sobie nadzieje...spotkalam sie z nim juz dwa razy..bylo super..on jest swietny..nie dosc ze bardzo przystojny to jeszcze ma bardzo fajny charakter. Bardzo chcialabym z nim byc ale nie bardzo wiem czy on cos do mnie czuje..ale gdy wczoraj zapytalam czy mu na mnie zalezy powiedzial ze tak...;)
Gubie sie w tym wszystkim sama...jak mówicie czy on cos do mnie czuje? dodam ze na jutro znow zaproponowal spotkanie.