Hej .. mam problem z koleżanką z klasy,,,...
W
Wercia111314 pkt
654 wyświetlenia
jestem w I gimnazjum. Od podstawówki jej nie lubiłam. ok spoko mogło tak byc nie wszystkich musze lubić ale,,, od 5 klasy nauczyciele zaczeli ją "uwóstwiać" dawali jej ciuchy za darmo itd .. no nie zazdroszcze ale bez przesady wszystkich trzeba traktowac równo ...problem z tym że dyrektorka a zarazem wychowawczyni brała ciągle mnie i przyjaciółkę do gabinetu i zadawała swoje psyychologiczne pytania na które nie wiadomo jak odpowiedzieć przez co całymi tygodniami w szkole płakałam,,, mniejsza z tym ... w gimnazjum siedzi na mną i ciągle ściąga a gdy powiedzieliśmy to nauczycielce to powiedziaa że to ją nie interesuje i jeszcze na mnie najeżdżała że to ja ściągdam od niej i jeszcze ta KROWA stypendium dostanie... czasami mam ochote włożyć jej łeb do kibla (przepraszam za wulgaryzmy ;) )... błagam pomóżcie bo nw co robić ....