Hej! Mam problem z pewnym chłopakiem. Poznałam...
W
Werka870 pkt
673 wyświetlenia
to przez bratową, bo to jej kuzyn, właściwie to tylko zaczęliśmy pisać przez fejsa. Jakoś w grudniu i bylo całkiem ok, dopóki on nie zaczął zachowywać się jakoś dziwnie. Stwierdziłam że nie ma sensu robić coś na siłę i powiedziałam że lepiej będzie jak zerwiemy kontakt. No miałam rację że coś jest nie tak, bo okazała się że już niby znalazł swoje,,druga połówkę,, i nie chce robić nadziei 2 dziewczynom:))) tylko trochę za późno to powiedział i gdybym sama nie ruszyła sprawy to pewnie bym się nie dowiedziała. Było mi bardzo ciężko, miałam chwilę załamania, myślałam że coś znowu zepsułam i to moja wina. Po tygodniu od tego momentu sam się odezwał i okazało się że jednak mu nie wyszło z tą dziewczyną, że zaczęła to olewać i że wie że zawalił. No ja mając miękkie serca mówię no ok, było minęło, zapomnimy o tym. Tylko teraz znowu czyje że coś jest nie tak, pisze tak jakby chciał A nie mógł i nie wiem już sama co mam o tym myśleć. Mamy się spotkać w sobotę ale boję się że znowu coś nie wypali i znowu będę przeżywać i obwiniać się o to :( co o tym myślicie?