nie lubię ich. mysle ze sa puszczalskie, raczej nie akceptuje. nie wiem jak mozna byc kims takim. dla mnie to jest ohydne, takie ponizanie sie. chlopcy na pewno nie chieliby miec takiej dziewczyny bo plastiki to raczej paniusie z duzymi kompleksami, ktore staraja sie ukryc pod tona makijazu. w mojej klasie jest takich sporo, ale ja sie z nimi nie zadaje, lecz lubie patrzec jak sie ponizają przed chlopakami. według mnie sztuka jest oczarowac chlopaka charakterem, a nie tylkiem i cyckami xd
-10
M
Marta72715
14 lat temu
Najlepsza
2
Ja to żygam takimi dziuniami. Nawet jak je widze mam mdłości ;p
2
A
aniolhihi
14 lat temu
2
Wypowiedz jednej dziewczyny, ' plastika ' na forum : ' Sama nim jestem i moje psiapsióły także.Nie sądzę że jesteśmy idealne a tym bardziej puste wręcz przeciwnie lecimy na 4,5 a nawet 6 w szkole i co wy na to? Plastik to nie blachara mam 15 lat i wiem coś o tym i znam inne zwykłe dziewczyny o nich można gadać bo puszczają się my takie nie jesteśmy ani nie chcemy trzymać cnoty do ślubu zrobimy to z tym jedynym :P '
No i jak można na to zareagować? Moim zdaniem są puste. Zwracają największą uwagę na wygląd a to nie jest najważniejsze w życiu. Nie lubię tego typu dziewczyn no ale różne dziwactwa są na tym świecie i nikt nie ma na to wpływu. Wojna bym im się przydała...
No ale każdy ma inne zdanie ( :
2
P
POTENTiALLY
14 lat temu
1
Ja lubię takie, jeśli nie są pustakami, egoistakami. Większość osób co sie wypowiada negatywnie, widzi je jako tępe i puste. Jeśli taka dziewczyna będzie mądra, to nie mam nic przeciwko. Szpileczki i tipsy są kobiece.
1
E
edwin20
14 lat temu
0
nawet nie zwracam na nie uwagi :) niestety, ale najczęściej po takim wyglądzie można od razu poznać charakter takiej "dziuni". Szczerze- nie wiem nawet co takie dziewczyny chcą w ten sposób osiągnąć :)
0
L
Lizzie2609
14 lat temu
-1
nie znam ani jednej takiej. to że ktoś chce lepiej wyglądać (makijaż, ładniej się ubrać itp.) jest uważane w mojej szkole za bycie plastikowym, więc... nie ma u nas żadnej stereotypowej blachary :P
-1
D
deal
14 lat temu
-2
Nie lubię takich dziewczyn.Zazwyczaj są pewne siebie chociaż wiadome jest to,ze daleko w życiu nie zajdą
-2
A
asiooolek
14 lat temu
-6
Aha.. ;/ czyli jak ja lubie szpilki, dekolty ( no może nie takie fest duże) miniówki i tipsy ( co prawda ich nie noszę ale swoje paznokcie mam długie) to jestem plastikiem ? no bez przesady dziewczyny.. że niektóre z was są "szarymi myszkami" i lubią golfy to nie znaczy że jak któraś lubi szpilki to jest plastikiem ja prdl.. aż sie zdenerwowałam.. Lubie sie tak ubierać (mini, szpilki i fajna bluzka) i chyba z tego powodu nikt mnie nie powinien wyzywać od pustaków itp? bo nikt naprawde nie wie jaka jestem.. wielu chłopaków mi mówi że mam fajny charakter że jestem wrażliwa że mam dobre serduszko itd a plastik chyba taki nie jest? zastanówcie sie czasem nad tym co mówicie i najpierw dowiedzcie sie co to znaczy..
-6
L
lola12345678
14 lat temu
-6
Uczę się w technikum, powiem tak - w mojej klasie na 20 dziewczyn spokojnie można by wskazać około 5 'plasticzków'. Tylko
pojawia sie pytanie co tak naprawdę oznacza słowo 'plastik'?
Nie ma na ten termin idealnej definicji..dla jednych to po prostu tleniona blondyna z kilogramem makijażu na twarzy, miniówą ledwie zakrywającą (niekiedy wątpliwe) wdzięki oraz wydekoltowaną obcislą bluzką
(stereotyp mówi - najczęściej różową) ..ale czy tak jest w istocie? Moim zdaniem nie - żyjemy w XXI wieku ..ludzie (zwlaszcza nastolastki) gonią za akceptacją i tak na przykład trudno jest sie przecietnej dziewczynie, niczym sie nie wyróżniającej odnaleźc w tlumie pięknych, zadufanych w sobie dziewczątek, ktorych jedynym tematem jest solarium i najnowszy tusz do rzęs Avonu, więc co robi taka dziewczyna - stara się dopasowac za wszelka cenę, udaje jej się to choć po drodze zatraca wlasną osobowosc i staje sie TYLKO kolejnym plastikiem omawiającym problempod tytułem 'Jezu! Przytyłam 0.5 kg!' I w ten sposób powstaje kolejne pokolenie plastików - następczynie Barbie w realnym swiecie..a facetom to się podoba, ważne ze mają na co popatrzeć..a czy panna którą właśnie 'podszczypują' ma coś w głowie? Hmm..to dla nich najmniejszy problem, przeciez nie bd z nią omawiac problemów Trzeciego Świata tylko rozwiązywac problem malejącego
przyrostu naturalnego (dobra, przesadziłam ;p)
A na sam koniec powiem tak - plastiki zawsze były i będą, ale na pocieszenie - dinozaury wyginęly..moze motyw przewodni 'zrobmy sie na plastika' tez w koncu przestanie się rzucać oczy? ... ; )