Nie polecam w prawdzie mojego "sposobu", ale może to podpowie Ci, że nie warto się przejmować: Z angielskiego słyszałam, że będę mieć najgorszy możliwy wynik, nie dostanę więcej niż 30%. Słabo się tym przejmowałam, bo "i tak nie lubię angielskiego" było super wymówką. Większą uwagę przywiązywałam do matematyki. Trzy dni przed testami powtórzyłam sobie z repetytorium całą gramatykę z angielskiego i miałam 98 i 97% - więcej niż część osób z szóstkami na koniec roku, a wychodziła mi ledwo czwórka. Z matematyki natomiast miałam coś koło 80%.
Takich przypadków jak ja jest mnóstwo - dziewczyna z mojej byłej klasy strzelała i w ciągu 10 minut "napisała" cały test miała prawie 40%. To tylko pokazuje głupotę takich testów i brak przełożenia wyników/ocen na posiadaną wiedzę i umiejętności.
Przestań się po prostu przejmować, masz jeszcze bardzo dużo czasu. Skup się głównie na tym, co Ci nie idzie i powolutku powtarzaj - dwa razy w tygodniu przerobisz po jednym temacie i już masz cały materiał opanowany.
Radzę również skupić się na słownictwie i podstawowych czasach z angielskiego, bo już niedługo będzie wymagane w miarę płynne mówienie, chociaż wszyscy dobrze wiemy, że w większości gimnazjów mówi się co najwyżej "yes, no, i think, i don't think so".
To przyda Ci się w przyszłości, a przy okazji pozwoli opanować to, co najpotrzebniejsze.
(Test gimnazjalny z angielskiego to głównie podstawowe czasy i znajomość słówek, pracę pisemną można na dobrą sprawę napisać używając najprostszych konstrukcji)
Uważałabym jedynie na historię i przedmioty przyrodnicze - zwłaszcza geografię. Z tymi elementami może być różnie, bo zadania zdarzają się naprawdę dziwne i z kosmosu.
Jestem rocznikiem "wesołej urny wyborczej" na testach gimnazjalnych, więc chyba nic już mnie nie zdziwi.
Najważniejsze [dla Twojej aktualnej sytuacji] to nauczyć się panować nad stresem - mnie spalił całkowicie na matematyce, bo chciałam [dokładnie jak Ty] napisać jak najlepiej i spierdzieliłam najprostsze zadania. Nie warto się przejmować, bo nie ma żadnego progu zdawalności - jeśli zadanie będzie dla Ciebie trudne chociaż dobrze się przygotowałaś, to strzelaj najbardziej prawdopodobną odpowiedź. Najpewniej to zadanie trudne dla wszystkich [bo przecież się tego uczyłaś, a i Tobie nie idzie] i końcowy wynik % dzięki temu zadaniu będzie niższy u wszystkich. A może akurat się uda, haha.
~Jestem z tych osób, które im bardziej się starają, tym gorzej na tym wychodzą, dlatego chyba mam takie nastawienie.
W każdym razie - nie warto się przesadnie starać, bo się wypalisz i nic nie napiszesz. Nawet jak wynik % nie będzie jakiś super, dużą rolę odgrywa też ocena. Jeśli [w najgorszym przypadku] nie dostaniesz się do ukochanej szkoły, to pamiętaj, że jak się będziesz starać to w każdej szkole sobie poradzisz i będziesz mieć dużą wiedzę, dobrą drogę do matury. Liceów i techników jest mnóstwo, więc nie ma co się nastawiać negatywnie, w każdej szkole uczą tego samego.