Hej, mam pytanie ponieważ żadna z moich...
M
madziaaaam126 pkt
481 wyświetleń
przyjaciółek sama nie wie co mi poradzić i doradzić. Więc ogólnie jestem w klasie szkoły średniej i poznałam takiego przyjaciela ogólnie to w szkole do mnie nie zagadał ani nic,ale zagadał na fb i od tamtego czasu wszystko sie zmieniło. Kłóciliśmy się, nie bywało ciągle kolorowo...wszystko zaczęło się psuć kiedy nasze relacje trochę wyszły z obszaru przyjazni. Kiedyś nawet doszło do tego że się do siebie nie odzywaliśmy z jakieś 3 dni ... było mi przykro i czułam do niego żal. Ale na drugi dzień, podszedł do mnie i prosił żebyśmy zaczęli od nowa i wie jakim jest frajerem. Zgodziłam,sie. Ale nasze relacje się nie poprawiły.Olewaliśmy siebie. Ja nie czułam się zazdrosna, a on nic do mnie nie miał. Ale kiedy powiedziałam mu że jeden z naszej klasy wyznał mi miłość to coś się zmieniło. Pytał mnie co jest między mną a nim, co do niego czuję itp. W szkole zauważyłam że na mnie spogląda, nasz wzrok się spotyka dużo razy. Rozmowa też jest była inna. Ale ogólnie już wycofałam sie z tamtego jakby odwzajemnienia uczuć. Wyczułam nawet że jest z tego bardzo zadowolony. Ostatnio na wdż mielismy temat o miłości. Na tej samej lekcji napisał do mnie smsa. Zapytałam go pózniej dlaczego i po co do mnie napisał...a on a wiesz,jakoś mi sie skojarzyłaś z tym tematem. Ale teraz ma mojego skypa i dzwoni do mnie tylko jak ma wolną chwilę żeby pogadać ze mną. Oczywiście nie mam nic przeciwko ale jednak to dziwne. Ostatnio dokładnie bardzo nie dawno rozmawiałam z przyjaciółką,powiedziała mi ze jak on się z nia o mnie rozmawiał on mówil o mnie tak jakbym nie była mu wcale nie obojętna. Zdziwiło mnie to ponieważ jakby wkońcu wszystko by sie układało w jakieś logiczne wyjście. Wczoraj jednak rozmawiałam z nim tylko na początku na skypie ponieważ zaraz dołączyli do nas moja i jego przyjaciółka <o niej wspomnialam> i jego kumpel. Zaczęliśmy tak rozmawiać, sobie i w pewnym momencie jeden z nich musiał zejść i został jego kumpel i <przyjaciółka> i ja. Nagle zapytał się jej czy to prawda że ja i on jesteśmy parą ponieważ słyszał takiego plotki, zapytałam sie go czemu mnie się nie zapytał tylko mojej przyjaciółki ale zaczęłam sie z tego śmiać ponieważ nic w szkole nie wskazywało by na to że ja i on coś... ale pominę to. Więc wtedy ten jego kumpel zapytał mnie co myslę o tamtym <co go nie bylo,> powiedziałam,że skoro jakoś od dawna żadna mu sie nie podoba dziewczyna to chyba z niego gej -oczywiście powiedziałam,to w żartach. Nagle wszedł on zadzwonił do mnie na skypa i zaczął się mnie pytać co o nim,myślę a ja że nwm,a on do mnie że wie co o nim myśle,i że jest mu przykro i się rozłączył. Zrobiło mi się głupio i wstyd że tak powiedziałam,chociaz mowiłam to w żartach. Ale po paru minutach powiedział,że wszystko jest okej i nie ma do czego wracać. Wiedziałam, że z pewnością jest mu przykro ale nie chce tego po sobie poznać, chociaż sam mi mówił że jest mu przykro. Jego kumpel zaczął puszczać nam muzykę, w pewnym momencie zapytał się nas co byśmy chcieli. <ON> powiedział do swojego kumpla <ej, no> a on mu odpowiedział <a,dobra> i nagle usłyszałam <specjalna dedykacja dla <moje imię> odpowiedzialam o dziekuje. ale dokończył <od ....-właśnie jego<nie od jego kumpla> tylko od niego...nwm najpierw mówi mi że dla niego nie istnieje miłość a potem dedykuje mi piosenkę która jest raczej romantyczna ....nwm, ale czy możliwe że on coś ukrywa przeddemną?