Hej. Mam taki problem, a mianowicie: Jak...
A
aniołekzrozkami9.1k pkt
676 wyświetleń
chodzę co tydzień do Kościoła, to po jakimś czasie robi mi się gorąco na ciele, trudniej jest mi złapać oddech i nie mogę ustać od tego. Jak siadam jest okej, ale boli głowa i później trzeba znowu wstać. Już 3 razy wyszłam z Kościoła (mamy małą kaplicę, bo mieszkam w wiosce i wydaje mi się, że to dlatego, ale na drugi dzień kiedyś tak miałam na w-f i zamazywało mi się przed oczami. Na niedzielę palmową miałam tak, że musiałam szybko wyjść i zrobiłam to w odpowiednim momencie, dlatego że jak szłam do domu to mało co widziałam, wyłącznie jakieś plamy asfaltu. Jak się położyłam to przeszło. Do każdej sytuacji boli mnie głowa. Na początku i zakończeniu roku szkolnego i innych przedstawieniach itp. też mi jest czasem trudno ustać.
Mama mi powiedziała, że to niedotlenienie mózgu. Tato też mi dzisiaj to powiedział i dodał żebym poszła do lekarza.
Co wy o tym myślicie i czy wiecie co to może być? Mnie już to wnerwia, głowa mnie boli od rana, a do Kościoła chodzić muszę ze względu na bierzmowanie (poszłabym do miasta, ale ksiądz nie wyraża zgody). Nie chcę zemdleć w jakimś publicznym miejscu (do czego już prawie doszło), wystarczy mi to, że jak wychodzę to wszyscy się gapią jakby nie wiem co mi się działo.
Mama mi powiedziała, że to niedotlenienie mózgu. Tato też mi dzisiaj to powiedział i dodał żebym poszła do lekarza.
Co wy o tym myślicie i czy wiecie co to może być? Mnie już to wnerwia, głowa mnie boli od rana, a do Kościoła chodzić muszę ze względu na bierzmowanie (poszłabym do miasta, ale ksiądz nie wyraża zgody). Nie chcę zemdleć w jakimś publicznym miejscu (do czego już prawie doszło), wystarczy mi to, że jak wychodzę to wszyscy się gapią jakby nie wiem co mi się działo.