16 u dziewczyny i 21 u chłopaka to już nie jest tak strasznie. Znam ludzi, którzy przy takiej różnicy zaczynali być ze sobą i byli parami przez 5-7 lat. To,że się potem niemal wszyscy burzliwie rozstali, to już inna sprawa. :P
Ponieważ jednak twój kolega/przyszły chłopak jest pełnoletni,a ty nie, to on musi się wykazać dojrzałością, pojawić się u ciebie w domu, u twoich rodziców, wytłumaczyć swoje zamiary i obiecać, że niczego nie będzie an tobie wymuszał, etc. No wiadomo, o co chodzi. Ty wcześniej poproś rodziców o takie spotkanie. Wykażecie się oboje dojrzałością i pokażecie, że chcecie być w porządku w stosunku do twoich rodziców i że to nie twój nastoletni wybryk, bo ci się facet starszy spodobał, a on nie myśli tylko o tym, by z kolei ciebie wykorzystać (w różnych aspektach, nie chodzi od razu o seks). I pozostawajcie w przyjaznych stosunkach z twoimi rodzicami. Nie rzucaj się, jeśli będą dopytytwali, kiedy będziecie razem wychodzić - dokąd? na jak długo? o której wrócisz? - to będzie ich normalne zachowanie i musisz zrozumieć ich sytuację. Jeśli chłopak wyrazi chęć, możecie również spotkać się z jego rodzicami, jak już tak ustalicie.
A jeżeli znajomi będą mieli z tym problem, to zmień znajomych, bo ci nie zasługują na to, by nimi być.
I przygotuj się na to, że podrywanie podrywaniem, przesiadywanie sobie razem to jedno,a bycie w związku z dorosłym facetem to już zupełnie inna kwestia. On ma już inny pogląd na świat, inne priorytety, dla niego twoje klasówki to nie jest problem, o którym będzie chciał godzinami słuchać. A on tobie będzie opowiadał o planach na pracę, o tym, jak się utrzymać. I tu będziecie musieli bardzo pracować nad szacunkiem do siebie i akceptacją potrzeb każdego z osobna. 16 i 21 to nadal nie to samo, co 21 i 26, kiedy już priorytety życiowe i pojęcie o świecie ma się podobne. Ty w tej chwili pewnie nawet nie wiesz, ile tygodniowo twoi rodzice wydają na jedzenie, ile wynoszą miesięczne opłaty. Twój ewentualny chłopak obstawiam, że już tak i że pewnie już sam pracuje lub studiuje i nawet jeśli nie ma własnego dochodu to tym, co dostaje, musi samodzielnie zarządzać. Musisz mieć świadomość tych różnic. Bez tego wam się nie uda, a z tą świadomością będziecie wiedzieli, nad czym szczególnie pracować.