Hej. Mam taki problem z chłopakiem. W sensie...
E
Elizabeth502.4k pkt
722 wyświetlenia
moim byłym. Znaczy no już teraz sama nie wiem w jakiej jesteśmy relacji. Nie jestem z nim już 3 miesiące, prawie 4.. Przed chodzeniem ze sobą przyjaźniliśmy się jakiś rok. On się we mnie zakochał,ja najpierw nie odwzajemniałam jego uczuć lecz już wtedy byliśmy w bliskiej relacji, pisaliśmy ciągle, dwa razy się z nim całowałam, przytulaliśmy się, nawet chodziliśmy za rękę. To nie było tak, że zupełnie nic do niego nie czułam, nie chciałam po prostu związku. Wiele razy narobiłam mu nadziei i zdaje sobie z tego sprawę, jestem totalną idiotką..Byliśmy w związku jakoś dwa tygodnie, ale nic z tego nie wyszło z mojej winy. Dopiero, gdy trafił do szpitala i było z nim źle zrozumiałam,że go kocham, tak na poważnie i jest najważniejszą osobą w moim życiu. Okazało się,że jemu już nie zależy na mnie,ale dał mi szanse. Byliśmy razem kilka dni, coś jednak się spieprzyło, tym razem wina leżała po obu stronach. Za dużo niepotrzebnych słów. Minęły 2 miesiące, byliśmy pokłóceni praktycznie wogóle się nie odzywaliśmy do siebie. Po dwóch miesiącach dostałam wiadomość, że mnie przeprasza i prosi o jeszcze jedną szansę. Zgodziłam się, przecież kocham tego faceta! Chodziliśmy razem ponad miesiąc. Było cudownie, nie mogłam sobie wymarzyć lepszego chłopaka. Niestety zaczęła się zazdrość, z jego strony była ona niewielka, bo nie miał być o co zazdrosny, z mojej strony po prostu nie akceptowałam jego relacji z "koleżankami", "przyjaciółkami", denerwowało mnie jak przy mnie klepnął naszą wspólną przyjaciółkę w tyłek. Dałam mu ultimatum,albo ja,albo ona. Szybko żałowałam, bo spieprzyłam moje relacje z nią i dodatkowo z nim,a ona chodzi ze mną do klasy. Oczywiste,że wybrał mnie. Szczęście trwało dwa dni. Był u mnie jednak później pojechał na impreze o czym wiedziałam. Po imprezie napisał na spotted, że poszukuje panienki z którą się bawił, napisał o niej takie rzeczy jak "ślicznotka", "piękna", "fajnie się ruszałaś".. stwierdziłam, że to koniec. Zerwałam z nim, jednak potem chciałam, żebyśmy wrócili do siebie. Nie mogłam sobie poradzić 3 miesiące i teraz również nie mogę. Cholernie go kocham. Nasza relacja aktualnie jest dziwna. Piszemy ze sobą, wysyłamy sobie buziaczki na fb, serduszka, słodzimy sobie. On nie chce mieć dziewczyny,ale nie wierzę, że mnie nie kocha. Była też akcja, że jego koledzy pisali z jego konta na mnie chamskie rzeczy np. że by mnie "ruchali", potem on mnie przeprosił i dodał,że jest na imprezie. Kiedyś powiedział mi, że między nami nie ma przyjaźni i nigdy nie było, choćbyśmy nie chcieli zawsze będzie coś więcej, po prostu nas ciągnie do siebie jak dwa magnesy. Ostatnio mnie szukał nawet w kościele..Nadal się przyjaźni z tą dziewczyną o której mówiłam wcześniej, niby mi to nie przeszkadza. Napisał jej,że się ze mną pogodził i dodał tekst "teraz nie szukam dziewczyny do kochania, tylko do ruch*ania. Nie rozumiem tego.. Chce się mną zabawić? On pisze do mnie nawet rano, niby tak sobie dokuczamy,ale na żarty. Boje się naprawdę. On ma w głowie tylko imprezy. Bardzo chciałabym mu napisać co czuje,wiem że on to dobrze wie. Pisałam mu to jeszcze jak byliśmy pokłóceni. Coś może jeszcze być z tego? Cholernie mi zalezy. Przez to, że ciągle przez niego cierpie moje przyjaciółki i rodzice go nienawidzą. Mama zagroziła mi, że mnie wyrzuci z domu jak go przyprowadzę. Wiele razy płakałam przez niego, mimo to jestem w stanie dać mu już 3 lub 4 szanse. Tylko nie wiem czy on coś czuje i czy czegoś chce. Bo to jak pisze, to ewidentny podryw.. Da się go jakoś sprawdzić? Macie jakieś pomysły? Jak mu wybić te imprezy z głowy? Dodam, że jest typem podrywacza.. Z góry dziękuje za pomoc :)