Hej, mam takie dziwne pytanie. Czy cera człowieka jest...
I
innaodinnychx97 pkt
672 wyświetlenia
gładka, bez jakichś zagłębień? Ogólnie borykam się z trądzikiem dość długi czas, i przez to zaczęłam mieć obsesje i bardzo odbiło się to na mojej psychice, przestałam wychodzić z domu, bo się wstydzę. Mój trądzik nie jest aż tak...hmm, nasilony? Nie mam takich ropnych krost, grud, a takie "zwykłe" pryszcze, najczęściej na czole. I przez to wszystko, coraz częściej zaczęłam siedzieć przy lusterku no i zaczęłam dostrzegać coraz więcej swoich mankamentów i przyglądając się swojej twarzy pod różnym kątem, zauważyłam, że mam jakieś nierówności na cerze. Nie wiem czy sobie wmawiam. Jak patrzę na inne koleżanki i ich piękne równe cery... to strasznie im zazdroszczę. Nieraz mam po pryszczach takie jakby niewielkie "wgłębienia". Nie jest to jakiś duży dołek, ale raczej coś takiego płytkiego, co nie widać gołym okiem, tylko w tym lustrze powiększonym. Wiem, że to śmieszne, ale ja już popadam w jakiś obłęd. Czy jak całkiem wyleczę się z trądziku to to jakoś się zregeneruje choć trochę? Czy jakieś zabiegi u kosmetyczki kwasami, albo coś w rodzaju mikrodermabrazji pomogą? Chodzę do dermatologa, ale kiedy spytałam o przebarwienia, dermatolog machnęła ręką i powiedziała, że z czasem samo zejdzie, to o te "blizny" już nie pytałam, bo Pani wie, że potrafię wyolbrzymiać.