Tak. Autorka danej książki musi sprzedać Ci "prawa autorskie" do ekranizacji i wprowadzenia ewentualnych zmian w treści. Książka na podstawie , której jest nagrywany film, jest tak jakby scenariuszem, czymś przewodnim, na czym reżyser się wzoruje.
-1
L
Ladyhawke
12 lat temu
-19
Jeśli zamierzasz jawnie użyć czegoś nawiązującego do filmu, serialu, jakiejkolwiek własności intelektualnej (nazwy własne, bohaterowie, świat, wydarzenia niehistoryczne) musisz mieć podpisaną umowę, w przeciwnym wypadku jest to zwykła kradzież. Oczywiście mówimy o książkach, nie jakiś fan fiction.
-19
B
Blackspirit
12 lat temu
-26
Fan fiction piszesz sobie na komputerku i tam zostawiasz, opcjonalnie umieszczasz na jakimś blogu i cieszycie się z innymi fankami/fanami wiedząc, kto jest autorem użytych postaci (najczęściej o nie chodzi) i że nie jest to autor opowiadania. Książkę oficjalnie wydajesz, czerpiesz z niej zyski i, przede wszystkim, podpisujesz swoim imieniem i nazwiskiem wszystko, co się w niej znajduje.