Hej nie wiem co robić , pomóżcie! To długa...
N
nika18101998181 pkt
745 wyświetleń
historia...
Na początku roku szkolnego poznałam chłopaka, który jest o 2 lata starszy ode mnie. Pewnego dnia usiadł w stołówce naprzeciwko mnie i zaczął się do mnie uśmiechać, puszczać oczka... I wtedy się w nim zakochałam. Póżnej czas leciał, ale codziennie jak widzieliśmy się na przerwie on gdy zerknął na mnie uśmiechał się. Dwa miesiące później wszystko się zniszczyło. Ktoś mu powiedział prosto w oczy że mi się podoba nie było w tym nic złego tylko dowiedzieli się o tym jego kumple. Podzszedł do mnie i zaczął wyzywać co ja robię, jak mi nie wstyd. I od tego czasu wszyscy zaczeli pokazywać palcami na mnie, zaczeli strzelać do mnie jakimiś tekstami. Po tygodniu to ucichło a ja już wiedziałam że mam sobie dać z nim spokój. Przeprosiłam go na gg za moje zachowanie a on odpisał mi że ma dziewczynę. Nie mogłam uwierzyć. Nie patrzyłam się na niego wogóle ale po jakiś 2 dniach po tym zaczął się na mnie coraz częściej patrzyć. Nieraz czyłam jak mnie śledzi wzrokiem. Gdy byłam na świetlicy on wszedł z kolegami i bardzo się mnie przestraszył. Od razu zrobił się czerwony i nagle ,,wybiegł" z świetlicy. W następnym tygodniu dowiedziałam się że zerwał z dziewczyną i wtedy znów zaczął się do mnie uśmiechać. Ale nie trwało to zbyt długo. Gdy wychodziłam na przerwę taki jeden chłopak zaczął krzyczeć do niego czy to nie ja jestem jego dziewczyną i wszyscy zaczeli się śmiać z niego. Póżniej zobaczyłam że już nie gada z kolegami. Następngo dnia przyszedł na piętro gdzie ja miałam lekcję widziałam jak stoi w kącie i się na mnie patrzy. Był smutny jeszcze nie widziałm aby kiedykolwiek miał taką minę. Póżniej przyszli jego koledzy i spytali się co on tu robi. On zrobił sie czerwony i mówił że nic i zszedł na dół. Tylko uśmiechał się do mnie kiedy był sam. Teraz w poniedziałek znowu uśmiecha się do mnie i patrzy się i dzisiaj też tak się na mnie patrzył ale był smutny.
I co mam robić?? Czy on teraz do mnie coś czuje??
Na początku roku szkolnego poznałam chłopaka, który jest o 2 lata starszy ode mnie. Pewnego dnia usiadł w stołówce naprzeciwko mnie i zaczął się do mnie uśmiechać, puszczać oczka... I wtedy się w nim zakochałam. Póżnej czas leciał, ale codziennie jak widzieliśmy się na przerwie on gdy zerknął na mnie uśmiechał się. Dwa miesiące później wszystko się zniszczyło. Ktoś mu powiedział prosto w oczy że mi się podoba nie było w tym nic złego tylko dowiedzieli się o tym jego kumple. Podzszedł do mnie i zaczął wyzywać co ja robię, jak mi nie wstyd. I od tego czasu wszyscy zaczeli pokazywać palcami na mnie, zaczeli strzelać do mnie jakimiś tekstami. Po tygodniu to ucichło a ja już wiedziałam że mam sobie dać z nim spokój. Przeprosiłam go na gg za moje zachowanie a on odpisał mi że ma dziewczynę. Nie mogłam uwierzyć. Nie patrzyłam się na niego wogóle ale po jakiś 2 dniach po tym zaczął się na mnie coraz częściej patrzyć. Nieraz czyłam jak mnie śledzi wzrokiem. Gdy byłam na świetlicy on wszedł z kolegami i bardzo się mnie przestraszył. Od razu zrobił się czerwony i nagle ,,wybiegł" z świetlicy. W następnym tygodniu dowiedziałam się że zerwał z dziewczyną i wtedy znów zaczął się do mnie uśmiechać. Ale nie trwało to zbyt długo. Gdy wychodziłam na przerwę taki jeden chłopak zaczął krzyczeć do niego czy to nie ja jestem jego dziewczyną i wszyscy zaczeli się śmiać z niego. Póżniej zobaczyłam że już nie gada z kolegami. Następngo dnia przyszedł na piętro gdzie ja miałam lekcję widziałam jak stoi w kącie i się na mnie patrzy. Był smutny jeszcze nie widziałm aby kiedykolwiek miał taką minę. Póżniej przyszli jego koledzy i spytali się co on tu robi. On zrobił sie czerwony i mówił że nic i zszedł na dół. Tylko uśmiechał się do mnie kiedy był sam. Teraz w poniedziałek znowu uśmiecha się do mnie i patrzy się i dzisiaj też tak się na mnie patrzył ale był smutny.
I co mam robić?? Czy on teraz do mnie coś czuje??