Hej, nie wiem czy trafiłam na dobry portal ale...
J
JeDi8925 pkt
527 wyświetleń
moja sprawa jest już w takim stadium, że nie wiem co mam sama ze sobą zrobić. Szukam porad juz gdzie tylko się da. Mianowicie: Byłam z chłopakiem 4,5 roku, zerwał ze mną rok temu z niewiadomych i niejasnych dla mnie do konca powodów.Źle się czuł ze mna, powiedział że psuje się między nami juz chwile i ze ma tego dość i nie kocha mnie. Ok, nie kocha to trzeba było to jakoś przegryźć. Wycierpiałam swoje, dużo przeszlam zanim zaczęłam w miarę normalnie funkcjonować. Wiązałam z nim swoją przyszłość i wiedziałam, że to ten. przez ten rok nie mieliśmy ze sobą żadnego kontaktu, chociaż jesteśmy z jednej miejscowości. Któregoś dnia kolezanka zorganizowała spotkanie naszych wspolnych znajomych. Zjawił się, rozmawialiśmy długo i dowiedziałam się, ze nie ma nikogo, że jest mu źle i ze szkoda że potoczyło się między nami tak jak się potoczyło. U mnie wróciło natychmiast całe uczucie do niego. Caly rok "leczenia" poszedł na marne. Powiedział, że jak umawia się z innymi dziewczynami to ma wrażenie że mnie zdradza i że nie myśli że nie będzie w stanie stworzyć żadnego normalnego związku. Usłyszałam też, że on bardzo cierpi, czuje pustke i zal ale nie chce wracac do mnie bo nie widzi juz nas razem ale ma watpliwości. Mój problem polega na tym, że chcę z nim być, chcę dać mu szczęscie i chcę o niego walczyć tylko nie wiem jak. Czy jest coś co mogę zrobić w tej sprawie? Od razu wspomnę o tym, że studiujemy w jednym mieście i na jednej uczelni ale nie mamy możliwości wpadać na siebie często. jeśli macie pomysły co mogłabym zrobić w tej beznadziejnej jak dla mnie sytuacji to będę wdzięczna za podpowiedzi. Mamy po 22 lata.